Twórcy Call of Duty znaleźli nietypowy sposób walki z cheaterami. Zamiast natychmiastowego bana, najpierw publicznie ich ośmieszają.
Walka z oszustami od lat pozostaje jednym z największych problemów gier sieciowych. Twórcy zazwyczaj stawiają na klasyczne bany i blokady kont, ale Activision najwyraźniej uznało, że można podejść do sprawy znacznie bardziej kreatywnie.
Call of Duty: Black Ops 7
Oszust ośmieszony w Call of Duty
W ostatnich dniach gracze zauważyli zabawną sytuację podczas transmisji z Call of Duty: Black Ops 7. Jeden z uczestników meczu nagle stracił swoją broń w samym środku wymiany ognia. Karabin dosłownie zniknął mu z rąk, pozostawiając go bez żadnych szans na dalszą walkę. Początkowo wielu widzów uznało to za błąd gry. Szybko okazało się jednak, że był to celowy efekt działania systemu antycheatowego Ricochet. Activision potwierdziło później, że gracz został przyłapany na oszukiwaniu, a system automatycznie odebrał mu dostęp do broni.
Nagranie szybko obiegło internet. To zresztą nie pierwszy raz, gdy Ricochet stosuje nietypowe metody walki z cheaterami. W przeszłości system potrafił sprawić, że oszuści nie zadawali obrażeń przeciwnikom, stawali się niewidzialni dla innych graczy lub byli przenoszeni do specjalnych lobby przeznaczonych wyłącznie dla osób łamiących zasady.
GramTV przedstawia:
Odebranie broni w trakcie meczu może być jednak najbardziej widowiskową karą z dotychczasowych. Zamiast natychmiastowego bana oszust zostaje na polu walki, gdzie szybko orientuje się, że jego przewaga właśnie zniknęła. Wielu fanów uważa, że takie rozwiązania mogą być skuteczniejsze niż tradycyjne blokady kont. Oszuści często zakładają nowe profile i wracają do gry, podczas gdy publiczne wystawienie ich na pośmiewisko działa znacznie bardziej odstraszająco. Choć walka z cheaterami prawdopodobnie nigdy się nie skończy, Activision pokazuje, że systemy antycheatowe nie muszą ograniczać się wyłącznie do banowania graczy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!