Cheaty, ustawiane mecze i tajemniczy laptop. Burza wokół polskiego składu CS2

Maciej Petryszyn
2026/06/02 19:00
0
0

Sieciowa rywalizacja to nie tylko emocje i doskonalenie umiejętności. To też walka m.in. z oszustami, którzy skutecznie odbierają przyjemność z zabawy innym.

Niestety oszustwa zdarzają się nie tylko na zwyczajowym matchmakingu. W historii mieliśmy wiele przykładów, gdy dochodziło do nich również na scenie profesjonalnej.

Polski zespół CS2 oskarżony o oszustwa
Polski zespół CS2 oskarżony o oszustwa
Grafika wygenerowana przez AI

Polski skład Counter-Strike’a z poważnymi oskarżeniami

Teraz zaś obiektem oskarżeń o brak uczciwości jest polski skład Counter-Strike’a 2. Znaczy, teraz to pewne niedopowiedzenie, bo trzon drużyny znanej obecnie jako DragonClaw o oszustwa oskarżany był już rok temu, gdy jeszcze reprezentował M1 Gaming. Wówczas jednak, pomimo skarg ze strony m.in. fińskiej organizacji ENCE, niczego Polakom nie udowodniono. Ci zaś od tego czasu mieli okazję współpracować m.in. z brytyjską marką Reason Gaming, a do niedawna znani byli jako Oramond. Kontrowersji nadal nie brakowało, nadal padały zarzuty o to, że postawa zespołu w sieci i na lanie to dwie różne rzeczy. Ale prawdziwa bomba wybuchła dopiero teraz.

O wszystkim napisał Emil "VigoV" Khakimov, menadżer ekipy znanej jako CYBERSHOKE. Jak się okazuje, jej kapitan, Daniil "⁠alpha⁠" Demin, na własną rękę przeprowadził śledztwo, którego ustalenia są szokujące. Widać na nim liczne wiadomości, z których wynikać ma, iż jeden z członków DragonClaw/Oramond, Miłosz “AntyVirus” Konieczka, z jednej strony dogadywał ustawianie spotkań, a z drugiej zamawiał na adres własnej cioci laptopa z nieuczciwym oprogramowaniem. Jakby tego było mało, inny rodzimy gracz, Paweł “innocent” Mocek, opublikował obciążającą Konieczkę głosówkę, nie kryjąc przy tym frustracji:

Słyszałem właśnie głosówkę z Telegrama i potwierdzam w 100%, ze to AntyViruscsgo. Sku**ysyny tylko nas ograbiły chyba z 130 punktów VRS, potencjalnych wygranych w turniejach, szans kontraktowych, pieniędzy za wygrane turnieje, a jesteśmy tylko wierzchołkiem góry. [...] Trwa to już około 2 lat i wszystkim zaangażowanym typu suonko, jakieś bryle i inne sku**ysyny – ch** wam wszystkim w dupę, szkoda, ze nikt Wam patałachy rak nie połamał jak już byliście na tych lanach. Patologia, szkoda, że nie ma za to realnych kar, jest jak jest.

Co ciekawe, wspomniany AntyVirus bynajmniej nie pozostał cicho i odniósł się do poważnych zarzutów. Według 23-latka on i jego zespół są pomawiani. Jednocześnie zawodnik zapewnił, iż chce współpracować z Esports Integrity Commission, czyli organem zajmującym się rozstrzyganiem tego typu spraw.

To jest chore, co tu się ku**a dzieje. Dramy, wiadomości, jakieś screenshoty. Dostaję dosłownie spam 24/7 od znajomych i ludzi z jakimś gównem. To wszystko to fałszywe oskarżenia, w tej sprawie mogę współpracować z ESIC.

GramTV przedstawia:

Kilka godzin później w innym poście podważył też wiarygodność CYBERSHOKE:

Ludzie muszą zadać sobie dwa pytania – jak Cybershoke zdobył te tak zwane “dowody” i dlaczego to wychodzi na jaw po około 3 latach? To nie mój pierwszy raz, kiedy wygrywam z nimi turnieje lub mecze, dlaczego akurat teraz? Zastanawiam się, ile czasu zajęło sfabrykowanie czegoś takiego, pewnie 20 gości siedziało na Discordzie ze współdzielonym ekranem i robiło takie rzeczy. Przy okazji: przestańcie próbować przekupywać moich znajomych pieniędzmi, żeby zmuszać ich do jakichś fałszywych zeznań

Mimo to jeden z organizatorów turniejów, Champion of Champions Tour, zakomunikował, iż przeprowadzi własne śledztwo. Podobny ruch ma podjąć również inna firma, czyli Thunderpick.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!