Afera, która miała miejsce pod koniec ubiegłego roku, znalazła swój finał. Profesjonalna zawodniczka z Tajlandii za oszukiwanie została skazana na więzienie.
Cała sprawa miała miejsce podczas Southeast Asian Games 2025 w Bangkoku. Tam okazało się, że esportowczyni nie grała uczciwie. Ba, nie grała w ogóle!
Warasin "Tokyogurl" NaraphatFoto: TALON
Kilka miesięcy więzienia za oszukiwanie na turnieju esportowym
Przypomnijmy, że wszystko tyczy się turnieju w mobilnej grze Arena of Valor, w którym udział brał m.in. tajski kobiecy skład reprezentujący organizację TALON. Tajki zaczęły zmagania od porażki 0:3 z Wietnamkami, niemniej po samym meczu ogłoszono, że jedna z graczek z Tajlandii, Warasin "Tokyogurl" Naraphat, została zdyskwalifikowana. Sprawa szybko została upubliczniona i okazało się, że Tokyogurl jeszcze przed meczem zabrała otrzymany od organizatorów telefon, na którym miała grać, w nieznane miejsce, by potem już podczas meczu kilkukrotnie przełączała ekran, starając się zakryć go kartką. Jednocześnie odmówiła ona przekazania sprzętu administratorom do inspekcji.
Rzeczona inspekcja oczywiście w końcu się wydarzyło i wtedy na jaw wyszło, że na telefonie Tokyogurl były jednocześnie zalogowane dwa konta na Discordzie. Ponadto uruchomiono udostępnianie ekranu, dzięki czemu osoba z zewnątrz mogła śledzić spotkanie w czasie rzeczywistym i zdalnie pomagać w, przypomnijmy, spotkaniu przegranym 0:3. Okazało się, że to chłopak Naraphat, Sorasak "Cheerio" Boonthai, grał w jej imieniu, co, jak nietrudno się domyślić, jest zakazane. – Oszukiwanie i przegrywanie mimo to jest jeszcze bardziej haniebne – grzmiał wówczas Prezydent Tajskiej Federacji Esportowej, Santi Lothong.
GramTV przedstawia:
Sprawa została potraktowana na tyle poważnie, że zarówno Tokyogurl, jak i jej partner zostali aresztowani, a służby zabezpieczyły wykorzystywane urządzenia oraz logi czatów. Tajska prokuratura wystosowała wobec pary zarzut w związku z przestępczością komputerową, zaś sąd przychylił się do tego, zwracając uwagę, że tajska esportowczyni swoimi działaniami zaszkodziła zarówno wizerunkowi esportu, jak i całego kraju. Początkowo zapadł wyrok 6 miesięcy więzienia, ale z uwagi na przyznanie się oskarżonych do winy czas ten skrócono do 3 miesięcy. Teraz Tokyogurl oraz jej chłopak, zgodnie z miejscowym prawem, trafią nie do zakładu karnego, a do ośrodka detencyjnego, gdzie odbędą zasądzoną karę.
Trudno w tej sytuacji spodziewać się, by Tokyogurl jeszcze kiedykolwiek rozegrała profesjonalny mecz w Arena of Valor. Szczególnie że firma Garena, czyli wydawca gry, nałożył na nią globalną blokadę, podczas gdy Tajska Federacja Esportowa na zawsze wykluczyła ją ze swoich struktur. Nie trzeba przy tym dodawać, że również pracodawca Naraphat, wspomniany TALON, od razu po wybuchu afery zerwał z graczką kontrakt.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!