To mogłaby być jedna z najmocniejszych scen w całej trylogii.
Trzecia część Diuny może pokazać wydarzenie, które Frank Herbert celowo pominął w książkach. Denis Villeneuve może w swoim nowym filmie przedstawić Dżihad, Świętą Wojnę Muad’Diba, czyli galaktyczny konflikt, który w powieściach został ledwo wspomniany i głównie poznawaliśmy jego konsekwencje.
Diuna: Część druga
Diuna: Część trzecia – czy na ekranie zobaczymy sceny ze Świętej Wojny?
Diuna: Część druga jasno sugerowała, że historia Paula Atrydy nie kończy się wraz z przejęciem władzy na Arrakis. Jego triumf od początku był podszyty niepokojem, religijną manipulacją oraz politycznym przymusem. Ostatnie sceny filmu, w tym rozmowa Lady Jessiki z nienarodzonym dzieckiem, jednoznacznie zapowiadają nadchodzącą falę przemocy, która ma objąć całą galaktykę.
Problem w tym, że w powieści Mesjasz Diuny Herbert pomija sam konflikt. Akcja rozgrywa się dwanaście lat po wydarzeniach z pierwszego tomu i skupia się na Paulu jako cesarzu, który musi zmierzyć się z moralnym ciężarem miliardów ofiar poniesionych w jego imieniu. Sama wojna jest jedynie wspominana i nigdy nie otrzymaliśmy rozwinięcia tego wątku.
Filmowa adaptacja daje szansę, aby tę lukę wypełnić. Pokazanie marszu Fremenów przez podbite planety, starć na obcych światach oraz ekspansji kultu Muad’Diba mogłoby nadać historii zupełnie nowy wymiar. Nie chodzi wyłącznie o widowisko, lecz o podkreślenie ceny, jaką niesie za sobą mesjanistyczna wizja władzy. Każda bitwa mogłaby wzmacniać przekaz, że rola wybrańca nie jest nagrodą, lecz początkiem nieodwracalnej katastrofy.
GramTV przedstawia:
Taki kierunek idealnie wpisuje się w sposób myślenia Villeneuve’a. Reżyser wielokrotnie podkreślał, że nie traktuje trzeciej części jako klasycznego domknięcia trylogii. Jego zdaniem Mesjasz Diuny ma mieć własną tożsamość i odmienną filozofię filmową. Co więcej, sam Herbert pisał drugą książkę jako odpowiedź na czytelników, którzy uznali Paula za bohatera, podczas gdy autor widział w nim przede wszystkim ostrzeżenie przed ślepą wiarą w charyzmatycznych przywódców.
Pokazanie Świętej Wojny na ekranie byłoby najbardziej bezpośrednim sposobem, by ten przekaz wybrzmiał. Zamiast opisywać tragedię w dialogach, film mógłby zmusić widzów do jej doświadczenia. Dałoby to również więcej przestrzeni postaciom drugoplanowym, takim jak Chani czy Irulana, których losy mogłyby pokazać, jak decyzje Paula wpływają nie tylko na imperium, ale też na najbliższych mu ludzi.
Jeśli Diuna 3 rzeczywiście zdecyduje się na taki krok, nie będzie to czysty fanserwis, ale logiczne rozwinięcie historii. Po dwóch filmach skrupulatnie budujących świat, napięcia i ideologiczne konflikty, nadszedł moment, by zmierzyć się z ich konsekwencjami. Diuna od zawsze była opowieścią o władzy i odpowiedzialności, a nie o chwalebnym podboju.
Przypomnijmy, że oficjalnie premiera filmu Diuna: Część trzecia zaplanowana jest na 18 grudnia 2026 roku.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!