Marvel szuka nowego Profesora X. Na celowniku jest też zaskakujący antagonista
Według najnowszych doniesień przesłuchania do roli Charlesa Xaviera przeszło pięciu aktorów. To imponujące nazwiska. Na liście znaleźli się Christopher Abbott, Tom Pelphrey, Bill Skarsgård, Will Poulter oraz Harris Dickinson. Informacje pochodzą z doniesień Knight Edge Media, a część z nich została wcześniej potwierdzona przez The Hollywood Reporter.
Każdy z tych aktorów ma na koncie role, które mogą zainteresować fanów. Abbott wystąpił między innymi w Wolf Man, Pelphrey jest znany z Ozark i Task, a Skarsgård zdobył ogromną popularność dzięki roli Pennywise'a w To oraz To: Witajcie w Derry. Poultera mogliśmy natomiast oglądać w The Bear, a także w MCU – wcielił się w Adama Warlocka w Strażnikach Galaktyki 3. Dickinson z kolei pojawił się między innymi w The King's Man, Żelaznym pazurze i zagra także jednego z członów zespołu The Beatles.
Co ciekawe, Pelphrey ma być już poza wyścigiem, podobnie jak Skarsgård według części wcześniejszych doniesień. Obecnie jako jeden z faworytów wskazywany jest Christopher Abbott, ale Marvel najwyraźniej nadal nie podjął ostatecznej decyzji. Szczególnie interesujący jest przy tym wiek kandydatów. Abbott ma 40 lat, Poulter 33, a Dickinson zaledwie 30. Wszystko wskazuje więc na to, że Marvel chce przedstawić młodszą wersję Charlesa Xaviera, który może być zupełnie inny od Profesora X granego wcześniej przez Patricka Stewarta i Jamesa McAvoya.
Mister Sinister
Adam Driver może nie zagrać Magneto
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na doniesienia dotyczące złoczyńcy. Adam Driver od pewnego czasu łączony jest z rebootem X-Men, ale coraz więcej wskazuje na to, że jego postać wcale nie musi być Magneto. Kim zatem? Według pojawiających się informacji Driver może wcielić się w Mister Sinistera albo Sebastiana Shawa. To istotna różnica, szczególnie dla fanów komiksów. Sebastian Shaw jest jednym z najważniejszych członków Hellfire Club, organizacji odgrywającej znaczącą rolę w jednej z najbardziej znanych historii X-Men autorstwa Chrisa Claremonta.
GramTV przedstawia:
Jeśli właśnie ten kierunek zostanie obrany przez Marvela, możemy otrzymać historię mocno inspirowaną komiksami Claremonta, w której X-Men zmierzą się nie tylko z pojedynczym przeciwnikiem, ale całą potężną organizacją. Sam reżyser Jake Schreier nie ukrywa zresztą, że bardzo dokładnie przygląda się komiksowemu dziedzictwu mutantów. Twórca wcześniej mówił, że wraz ze scenarzystami Sonnym Lee Sung Jinem i Joanną Calo przekopuje się przez klasyczne historie X-Men, szczególnie dorobek Claremonta, szukając sposobu na stworzenie czegoś nowego.
Przeglądam mnóstwo rzeczy i naprawdę próbuję zastanowić się, co możemy zrobić dobrze, żeby było świeże i inne, czego wcześniej nie zrobiono dobrze. Oczywiście istnieje niesamowita filmowa tradycja tych komiksów, ale co możemy zrobić? Jak możemy nadać temu własny charakter?
Na razie zdecydowanie więcej jest tutaj znaków zapytania niż oficjalnych informacji. Wiadomo jednak, że X-Men ma trafić do kin w 2028 roku, a Marvel może już wkrótce odsłonić kolejne karty dotyczące obsady. Jeśli plotki się potwierdzą, nowa generacja mutantów będzie składać się z aktorów, których widzowie doskonale znają, ale których w większości trudno było dotąd wyobrazić sobie w tych konkretnych rolach.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!