Sadie Sink przez wiele miesięcy musiała milczeć na temat swojej postaci.
Od dwóch weekendów Spider-Man: Całkiem nowy dzień króluje w kinach, kierując się w stronę spektakularnego sukcesu kasowego. Produkcja z Tomem Hollandem i Zendayą w głównych rolach przyciąga uwagę nie tylko widowiskową akcją i humorem, ale również licznymi niespodziankami. Jedną z największych była rola Sadie Sink, której udział w filmie przez wiele miesięcy utrzymywano w tajemnicy.
Sadie Sink
Sadie Sink opowiedziała o swojej w Spider-Man: Całkiem nowy dzień
Uwaga, dalsza część tekstu zawiera spoilery dotyczące filmu.
Dziś wiemy już, że aktorka wcieliła się w Jean Grey, a teraz po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swojej bohaterce. Aktorka znana ze Stranger Things udzieliła wywiadu Entertainment Weekly, w którym zdradziła, jak przygotowywała się do zagrania jednej z najbardziej rozpoznawalnych mutantek Marvela. Sink przyznała, że przyglądała się wcześniejszym interpretacjom Jean Grey, ale ostatecznie chciała stworzyć własną wersję postaci.
Przyglądałam się wszystkiemu, żeby zobaczyć, co jest wspólnym mianownikiem, a także jak wygląda jej fizyczność.
Sink podkreśliła jednak, że wersja przygotowana na potrzeby Spider-Mana znacząco różni się od poprzednich przedstawień bohaterki. Dlatego zamiast kopiować wcześniejsze aktorki, skupiła się przede wszystkim na postaci zapisanej w scenariuszu.
Ta wersja, którą napisali, wydawała się zupełnie inna od tego, co widzieliśmy wcześniej.
Jednym z ciekawszych elementów przygotowań było stworzenie sposobu, w jaki Jean wykorzystuje swoje moce. W komiksach bohaterka często przykłada palce do skroni, koncentrując się podczas używania telepatii. Sink zdecydowała się jednak na inne rozwiązanie.
Jej moc jest w tym filmie niewidoczna. Kiedy więc jej używa, to również powinno być niewidoczne.
Aktorka przyznała, że ostatecznie postawiła przede wszystkim na grę oczami, zamiast charakterystycznego gestu znanego z komiksów. Jej zdaniem sposób przedstawiania mocy Jean może jednak zmieniać się w przyszłości wraz z rozwojem bohaterki. Wiadomo już, że to część większego projektu.Rola w Spider-Manie nie będzie jednorazowym występem. Sadie Sink potwierdziła, że X-Men rozpocznie zdjęcia w przyszłym roku, a Jean Grey będzie jedną z kluczowych postaci nowej historii mutantów.
Aktorka przyznała, że świadomość wieloletniego zobowiązania nie była dla niej powodem do obaw. Wręcz przeciwnie – możliwość wielokrotnego powracania do tej samej bohaterki bardzo jej odpowiada.
GramTV przedstawia:
To świetna postać, z którą można spędzić trochę czasu.
Sink dodała również, że jej zdaniem sposób wprowadzenia Jean Grey do MCU poprzez Spider-Mana był bardzo przemyślany.
Wprowadzenie jednej z najważniejszych mutantek poprzez Spider-Mana jest naprawdę ekscytujące.
To sugeruje, że Marvel nie potraktował występu Jean Grey w Całkiem nowym dniu wyłącznie jako efektownego cameo. Bohaterka ma stać się jednym z fundamentów kolejnego etapu MCU, a Spider-Man pełni w tym przypadku rolę pomostu między dotychczasowym uniwersum a nadchodzącą erą X-Men.
Co ciekawe, tajemnica wokół roli Sink była jednym z najlepiej strzeżonych sekretów produkcji – przynajmniej oficjalnie. Informacje o tym, że aktorka może wcielić się w Jean Grey, krążyły w sieci na długo przed premierą. Teraz sama zainteresowana może wreszcie przestać udawać, że nie wie, o co wszyscy pytają.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!