Gracze nie są zadowoleni z rozwoju wątku tego bohatera.
Astarion doczekał się własnej powieści, ale zamiast zachwytów pojawiła się fala krytyki. Część fanów Baldur’s Gate 3 zarzuca autorce książki, że przedstawiona przez nią historia wampira nie pasuje do postaci, którą poznali w grze Larian Studios.
Baldur’s Gate 3: Astarion
Baldur’s Gate 3: Astarion rozczarował część fanów. Niektórzy rezygnują z zakupu książki
Chociaż oficjalna premiera książki Baldur’s Gate 3: Astarion została wyznaczona na 29 września 2026 roku, niektórzy czytelnicy otrzymali już egzemplarze przedpremierowe. W internecie zaczęły pojawiać się recenzje i komentarze, w których fani wyrażają rozczarowanie sposobem przedstawienia głównego bohatera.
Część czytelników zarzuca powieści, że pozbawia Astariona cech, które stanowiły fundament jego osobowości w Baldur’s Gate 3. Zdaniem krytyków książkowa wersja bohatera nie oddaje gniewu, zgorzknienia oraz traumatycznych doświadczeń, które w grze kryły się za jego teatralnym zachowaniem i charakterystycznym poczuciem humoru.
Niektórzy fani uważają również, że historia przedstawiona przez T. Kingfisher nie współgra z rozwojem postaci, który mogli obserwować podczas rozgrywki. W rezultacie w mediach społecznościowych pojawiają się deklaracje dotyczące rezygnacji z zakupu powieści, a także komentarze osób, które początkowo zamierzały sięgnąć po książkę, lecz po zapoznaniu się z pierwszymi opiniami zmieniły zdanie.
Jeden z użytkowników Reddita przyznał, że początkowo interesował się nową publikacją, ale negatywne recenzje skutecznie zniechęciły go do lektury. Teraz zastanawia się, czy powinien anulować preorder.
Ostatnio natrafiam na spoilery dotyczące nowej książki o Astarionie i nie wygląda to dobrze… Grałem w tę grę już tyle razy i uwielbiam postać Astariona w grze. Dlatego tak bardzo rozczarowuje mnie to, że ta książka po prostu niszczy wszystko, za co go pokochałem…
Edycja: Dziękuję wszystkim, którzy przekazali mi więcej informacji na temat książki, o których wcześniej nie wiedziałem. Szczerze mówiąc, od samego początku chciałem się po prostu dowiedzieć o niej czegoś więcej, haha.
Anulowałem zamówienie przedpremierowe. Jako wielki fan Astariona zdecydowanie NIE zamierzam wspierać czegoś takiego.
GramTV przedstawia:
Inny z kolei dodał:
Nie przeczytałem tej książki i na tym etapie nie zamierzam tego robić, biorąc pod uwagę opinie osób, które już ją poznały. Początkowo byłem nią zainteresowany, ale tak wielu ludzi, którzy uwielbiają Astariona i jego historię, wręcz nienawidzi tej książki. Przeczytałem wiele recenzji na Reddicie i na podstawie tego, jak ją opisywano, całkowicie straciłem zainteresowanie.
Wśród dyskutujących nie brakuje jednak osób, które zwracają uwagę, że akcja powieści rozgrywa się na długo przed wydarzeniami z Baldur’s Gate 3. Ich zdaniem ocenianie wcześniejszych zachowań Astariona wyłącznie przez pryzmat jego osobowości znanej z gry może prowadzić do pominięcia zmian, jakie bohater przeszedł na przestrzeni wielu lat.
Kontrowersje nie ograniczają się zresztą wyłącznie do charakterystyki głównego bohatera. Już wcześniej ujawniono, że z powieści usunięto wątek Gurów, który stanowił element przeszłości Astariona przedstawionej w grze.T. Kingfisher wyjaśniła wówczas, że decyzja została podjęta na prośbę Wizards of the Coast, ponieważ wydawca chciał odejść od sposobu przedstawienia tej społeczności, mogącego przywodzić na myśl stereotypy dotyczące Romów.
Cytując klasyka. Nie planowałem tego kupować, ale teraz nie planuję jeszcze bardziej. Ludzie, serio, ogarnijcie się. Nie można się obrażać i czuć urażonym o wszystko. Uważam wszelkie stereotypy za żenujące, np to, że na zachodzie uważa się Polaków za naród pijaków i złodziei, ale sam taki nie jestem, więc jak o tym słyszę, to co najwyżej robię tzw. "eye roll". Nic mi to nie zmienia.
I nie ma co na siłę wszystkiego ugrzeczniać, zakazywać, usuwać, bo ktoś się obrazi. Moją inteligencję obrażają niektóre osoby, które próbują nakazywać innym, jak się mają zachowywać, bo w ich mniemaniu coś jest moralne, a coś nie jest.
Może jeszcze zakażmy filmów wojennych, bo wtedy ludzie się masowo zaczną się nawzajem mordować.
Sorry, lekko mi się ulało.
Wrzućcie na luz. Niezależnie od strony.
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 13:21
Przecież WotC to ostatnio burdel na kółkach. Ludzie którzy tam rządzili i tworzyli (może dalej rządzą i tworzą?) to aktywiści którzy w pogoni za kilkoma nie-płacącymi turystami zniechęcili wielu dawnych fanów, jawnie obrażając ich a nieraz odcinając się od TWÓRCY tej serii czyli Gygaxa (och tego bigoty i rasisty). Oj tak, teraz "przepłaszają", że niby otwarli się znowu na fanów i chcą wejść w ich łaski po klęsce OGL 2.0 i innych inicjatywach. Np. wrócili do współpracy z twórcami Dragonlance na których się zlewali tyle lat, wrócili do Manganiello którego świetny pomysł na serial odrzucili - ten twierdzi ostatnio niby że nowy "reżim" w WotC to już inni ludzie, bardziej otwarci na opinie i wpółprace. Ta. Nie chce mi sie w to coś wierzyć - robią teraz np. reboot Dark Sun po latach i pierwsze co robią... to rezygnują z wątków niewolnictwa (jeden z trzonów worldbuildingu tego świata). I jeszcze się tym chwalą, to pierwsze co poruszyli w wywiadach xD Dodaj do tego że szefostwo Hasbro to także cyrk który chce wszystko co się da zdigitalizować i zmonetyzować, bo tak przecież robią korpo w gamedevie... więc nawet jeśli jest powiew świeżosci w ostatnich miesiącach to można być pewnym że korpo-struktury zrobią swoje i zabiją wiele inicjatyw. Tam po prostu sukcesywnie od wielu lat niszczono "tożsamość" tej marki i teraz nie dziwota że konkurencja tak odskoczyła i zgarnęła im wielu potencjalnych klientów.
Tak więc nie ma co oczekiwać że jakaś babka z łapanki na kontrakcie napisze dobrą książkę o postaci której podwaliny zbudowało studio z którym WotC/Hasbro dawno przestały współpracować - tylko jadą na ich dokonaniach (np. najnowsze podręczniki Forgotten Reealms). Serio, na co ludzie liczyli? Że to będzie spójne, że to nie będzie tani cash-grab oparty o popualrność tej postaci?