Studio przeprosiło za sytuację, ale część graczy zapowiada odinstalowanie gry.
Dead by Daylight znalazło się w centrum zażartej kontrowersji. Pracownik Behaviour Interactive odblokował całą płatną zawartość gry dla streamera o pseudonimie TheBurntPeanut – bez wymaganego do tego upoważnienia. Reakcja twórców wywołała falę krytyki, a niektórzy gracze zagrozili nawet, że porzucą tytuł.
Dead by Daylight
Streamer otrzymał wszystkie dodatki za darmo
Wszystko zaczęło się podczas transmisji na żywo prowadzonej przez wspomnianego twórcę internetowego, kiedy streamer zauważył, że nagle uzyskał dostęp do całej zawartości Dead by Daylight. Gdy wspomniał o tym na antenie, jeden z twórców gry odpowiedział, że studio jest otwarte na krytykę, lecz odblokowane dodatki pozostaną u streamera. Ten komentarz natychmiast zwrócił część społeczności przeciwko studiu. Graczom nie podoba się że podczas gdy zwykli użytkownicy muszą płacić za rozszerzenia, znany twórca treści otrzymał je całkowicie za darmo.
W ten weekend członek zespołu Dead by Daylight przyznał twórcy transmitującemu naszą grę treści i walutę w grze. Chociaż nie jest niczym niezwykłym odblokowanie treści, aby dać twórcom odkrywającym DbD szansę na rzut oka na dostępne materiały, ta decyzja została podjęta bez uzyskania odpowiednich zgód. Co więcej, kolejne komentarze i zachowanie tego członka zespołu nie są zgodne z podstawowymi wartościami Dead by Daylight. Kiedy obawy dotyczące tej decyzji stały się widoczne podczas transmisji, powinniśmy zareagować, badając te obawy, a nie je odrzucając. Niestety, teraz widzimy skutki tej decyzji, które rozwijają się w wielu rozmowach w społeczności DbD. Doceniamy i popieramy gotowość naszej społeczności do zapewnienia, że nasze wspólne wartości są przestrzegane w każdej chwili, niezależnie od popularności, i jesteśmy zrozpaczeni z powodu zapalnego języka, który teraz jest kierowany wobec naszej społeczności.
Wczytywanie ramki mediów.
Studio opublikowało oficjalne oświadczenie za pośrednictwem konta DbD Pulse. Przedstawiciele Behaviour wyjaśnili, że choć udostępnianie zawartości twórcom jest powszechną praktyką, w tym konkretnym przypadku decyzja została podjęta bez wymaganego upoważnienia. Firma przyznała również, że późniejsze komentarze oraz zachowanie pracownika nie były zgodne z wartościami zespołu. Twórcy przeprosili za zignorowanie początkowych obaw społeczności. Jednocześnie stanowczo potępili groźby kierowane pod adresem członków zespołu studia.
GramTV przedstawia:
Przeprosiny nie zakończyły kontrowersji. Część fanów skrytykowała fakt, że oświadczenie opublikowano jedynie za pośrednictwem znacznie mniejszego konta DbD Pulse, które obserwuje około 22 tysiące osób. Dla porównania, główne konto Dead by Daylight ma około 1,3 miliona obserwujących. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy graczy zapowiadających, że zamierzają odinstalować grę.
Behaviour Interactive nie poinformowało jeszcze, jakie dalsze kroki zostaną podjęte w tej sprawie.
Nah, nie ma burzy. Paru skrajnych lewaków tyłek piecze bo wzięli do promocji znanego streamera który ma niewyparzoną gębę i nie jest typowym korporacyjnym dronem.
Korporacja dała standardową odpowiedź z ChatGPT i tyle.
I teraz będzie 2 tygodnie ciszy. Kiedy tego typu przegrańcy zaczynają szczekać to trzeba poczekać koło dwóch tygodni. Bo jak typowy pies widzący samochód, jak samochód psa ignoruje to pies wraca na swoje miejsce i czepia się kolejnego samochodu. A ci ludzie naprawdę są jak głodne psy w stadzie.
Dlatego też przepraszanie nie pomaga bo realnie oni nie chcą przeprosin. Chcą widzieć jak ktoś traci pracę. Czują z tego przyjemność. Chcą widzieć wielomilionową korporację która płąszczy się przed nimi.
A warto pamiętać że te ludzkie śmiecie mają to do siebie że oczekują od innych czegoś czego sami nie reprezentują. Lekcja dla wszystkich - jak zobaczycie takie szczekające psy to sobie otwórzcie ich profil społecznościowy i sprawdźcie historię. A potem proponuje wyciągnąć im ich brudy i rzucić nimi w twarz i patrzeć jak psy gryzą się między sobą.
I pamiętajcie że ci ludzie nie wiedzą nawet co robią. Naprawdę są jak głodne psy w stadzie. Będą się wściekać na coś nawet jak to nie ma sensu albo nie jest logiczne bo realnie oni nie mają ani zasad, ani moralnego kompasu ani żadnych standardów. To stado. Jak jeden pies biegnie za samochodem to reszta dołącza i szczekają nawet nie wiezieć czemu. Ot ktoś zaczął szczekać to trzeba szczekać.
To samo widać jak ci luzie protestują. Podejdź i popytaj co wiedzą o ludziach czy organizacji które protestują poza swoim sloganem który jest na tablicy i którą najprawdopodobniej dostali od jakiegoś aktywisty. Nie wiedzą nic. Realnie po prostu stado szczeka to przyszli szczekać.
I wiem, to agresywny i brzydki sposób opisywania tych ludzi ale w tym wypadku pasuje idealnie. Miałbym inne spojrzenie gdyby chodziło o coś konkretnego i poważnego ale jak mówiłem - kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień. Ci ludzie rzucają kamieniami we wszystkich a grzechów jest co nie miara i wszystkie mają udokumentowane.