Tytuł od Moon Studios w wersji 1.0 ukaże się na komputerach osobistych oraz konsoli PlayStation 5. A co z Xbox Series X/S?
No Rest for the Wicked po ponad 2 latach opuszcza wczesny dostęp. Ale nie wszyscy będą mogli się z tego cieszyć.
Tytuł od Moon Studios w wersji 1.0 ukaże się na komputerach osobistych oraz konsoli PlayStation 5. A co z Xbox Series X/S?
O październikowej premierze No Rest for the Wicked w wersji 1.0 dowiedzieliśmy się podczas niedawnego State of Play. To tam ujawniono, iż docelowo gra wydana zostanie na dwie wspomniane wcześniej platformy. Niemniej nieobecność XSX/S była na tyle zaskakująca, że jeden z członków społeczności wprost zapytał o to twórców za pośrednictwem Discorda. Co najważniejsze, dostał on odpowiedź!
Tej udzielił mu sam reżyser No Rest for the Wicked i jednocześnie współzałożyciel Moon Studios, czyli Thomas Mahler. Jak się okazuje, tymczasowe pominięcie Xboxa nie ma nic wspólnego z żadnymi umowami na wyłączność i innymi sprawami biznesowymi. Zamiast tego swoiste wąskie gardło ma stanowić tutaj Xbox Series S, które dla twórców stanowi prawdziwe wyzwanie, jeżeli chodzi o kwestie optymalizacyjne. Podobnie sprawy mają się zresztą z wersją na Nintendo Switch 2.
Series S mocno to utrudnia. Wydamy to później w porządnym stanie, gdy gra zostanie niesamowicie zoptymalizowana pod kątem Switcha 2 i Xboksa.
W tej samej dyskusji inny użytkownik powiązał działania optymalizacyjne z potencjalną premierą No Rest for the Wicked również na urządzeniach mobilnych. W odpowiedzi Mahler na dobrą sprawę zestawił ze sobą możliwości słabszej wersji Xbox Series z… mobilkami.
Specyfikacja Series S i urządzeń mobilnych nie jest w tym momencie aż tak od siebie odległa.
Moon Studios w przeszłości znane było z serii Ori, czyli sympatycznych platformówek. Prace nad No Rest for the Wicked były więc dla Austriaków skokiem na głęboką wodę i wygląda na to, że pomimo tego i pomimo braku wsparcia wydawcy poradzili oni sobie z tym naprawdę dobrze. Dość powiedzieć, że gra obecnie znajduje się nawet na liście bestsellerów Steama.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!