Nintendo nie chce, by eShop stał się śmietnikiem

Maciej Petryszyn
2026/03/10 20:50
0
0

Jedną z większych wad Steama jest to, jak bardzo platforma ta jest zaśmiecona wątpliwej jakości produkcjami. Przez to o znalezienie perełek jest czasami trudno.

Nic więc dziwnego, że niektórzy nie chcą iść tą samą droga, co Valve. Na przykład takie Nintendo.

Nintendo eShop
Nintendo eShop

Nie każdy może dostać się do Nintendo eShop

Okazuje się, że japoński gigant bardzo rygorystycznie podchodzi o kwestii pozycji, które mają znaleźć się w Nintendo eShop. Firma miała wyciągnąć wnioski po latach funkcjonowania Nintendo Switch, w których trakcie w sklepie pojawiały się też gry nie do końca spełniające wysokie standardy. W przypadku Nintendo Switch 2 ma być inaczej i wpływa to również na działalność bynajmniej nie anonimowych deweloperów. Opowiedział o tym Dave Oshry, szef studia New Blood Interactive, który udzielił wywiadu serwisowi RPG Site. Tematem była powstająca właśnie aktualizacja gry Dusk na NS2.

Oshry przyznaje, że Nintendo poważnie traktuje kwestię jakości swojego sklepu:

Czekamy tylko, aż Nintendo da nam zielone światło na premierę, ponieważ wciąż podchodzą bardzo ostrożnie do pozwalania grom na debiut na Switchu 2. Nie chcą, aby [sklep – przyp. red.] stał się gigantycznym festiwalem śmieciowych gier, jak to po kilku latach stało się z eShopem na Switchu 1, gdy trafiły tam tony tzw. shovelware’u. Nadal bardzo selektywnie wybierają tych, którzy mogą wydawać swoje gry na Switchu 2.

GramTV przedstawia:

Sam Dusk, według zapewnień szefa studia, ma obecnie działać na Nintendo Switch 2 w 120 klatkach na sekundę i obsługiwać przy tym wszystkim ukrytą w joy conach mysz. Tak czy inaczej, jeżeli słowa Oshry’ego są prawdą, można mieć nadzieję, że eShop w NS2 będzie wolny od zmory dzisiejszych czasów, jakim jest zalew produkcji robionych niskim nakładem kosztów za pomocą sztucznej inteligencji. Z drugiej strony wiązać się to będzie też z tym, że biblioteka produkcji dostępnych w sklepie będzie rosnąć raczej w niższym niż większym tempie. Bo, jak to się popularnie mówi, coś za coś.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!