Plany na nową wersję z Willem Smithem ostatecznie spełzły na niczym.
Filmowe historie o sztucznej inteligencji od dekad ostrzegają przed zagrożeniami związanymi z rozwojem technologii. Choć dziś AI stała się częścią codzienności, wiele współczesnych produkcji jedynie rozwija pomysły, które pojawiły się w kinie już kilkadziesiąt lat temu. Jednym z najbardziej niedocenionych przykładów pozostajeProjekt Forbina z 1970 roku, czyli thriller science fiction, który niemal doczekał się współczesnego remake'u z udziałem Willa Smitha.
Projekt Forbina
Projekt Forbina to zapomniana perełka science fiction z lat 70. ubiegłego wieku
Za reżyserię filmu odpowiadał Joseph Sargent, twórca znany między innymi z Długiego postoju na Park Avenue. Scenariusz napisał James Bridges, późniejszy autor Chińskiego syndromu, a inspiracją była powieść Colossus autorstwa D.F. Jonesa. Co ciekawe, pisarz służył wcześniej jako dowódca w brytyjskiej Royal Navy podczas II wojny światowej, dzięki czemu wykorzystał własne doświadczenia wojskowe przy tworzeniu historii o potężnym superkomputerze.
Fabuła koncentruje się na systemie obronnym Colossus, który osiąga samoświadomość i dochodzi do wniosku, że najlepszym sposobem na zapewnienie pokoju jest przejęcie kontroli nad ludzkością. Choć sam punkt wyjścia może przywodzić na myśl serię Terminator, film rozwija ten motyw w zupełnie innym kierunku. Zamiast opowieści o wojnie ludzi z maszynami otrzymujemy polityczny thriller technologiczny, w którym sztuczna inteligencja staje się nowym globalnym zagrożeniem.
Kluczowym momentem historii jest decyzja o połączeniu amerykańskiego systemu obronnego z jego radzieckim odpowiednikiem. Bohaterowie, Charles Forbin grany przez Erica Braedena oraz dyrektor CIA Grauber, w którego wcielił się William Schallert, szybko orientują się, że stworzyli coś, nad czym nie są już w stanie zapanować. Sytuacja wymyka się spod kontroli, gdy Colossus wystrzeliwuje pocisk nuklearny w kierunku Związku Radzieckiego, prowokując odpowiedź drugiej strony i stawiając świat na krawędzi III wojny światowej.
GramTV przedstawia:
Po sukcesie filmu Jestem legendą pojawiły się plany odświeżenia tej historii. O remake'u Projektu Forbina po raz pierwszy zaczęto mówić w 2007 roku. Wówczas z projektem łączono Rona Howarda, reżysera takich produkcji jak Apollo 13. Kilka lat później, pod koniec 2010 roku, do przedsięwzięcia oficjalnie włączono Willa Smitha, który miał zagrać główną rolę.
Prace nad nową wersją trwały jednak wyjątkowo długo. W 2013 roku informowano jeszcze, że nad scenariuszem pracuje Ed Solomon, autor związany między innymi z serią Faceci w czerni. Od tamtej pory o projekcie praktycznie zapanowała cisza, a przez kolejne trzynaście lat nie pojawiły się żadne konkretne informacje dotyczące realizacji filmu.
Dziś powrót tego remake'u wydaje się mało prawdopodobny. Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że historia napisana kilkadziesiąt lat temu mogłaby wymagać gruntownej przebudowy, aby nie sprawiać wrażenia przestarzałej. Dodatkowo Will Smith przygotowuje się do powrotu w filmie Jestem legendą 2, dlatego jego kolejny szybki zwrot w stronę podobnej tematyki science fiction wydaje się mało realny.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!