Gry sieciowe przekonują nas, że musimy logować się codziennie, by czegoś nie przegapić. Niemniej sytuacja w omawianym w tym tekście przypadku jest zgoła odmienna.
Tyczy się ona sytuacji, w której gracz nie chce wracać do gry. Będzie to bowiem oznaczało bezpowrotną utratę czegoś, czego prawdopodobnie nikt inny już nie ma.
World of Warcraft
Prawdopodobnie ostatni Infernal-towarzysz w WoW-ie
O sprawie za pośrednictwem serwisu Reddit poinformował użytkownik o nicku Familiar-Telephone74. Jest to gracz World of Warcarft, którego jedną z postaci jest ork czarnoksiężnik. Niby nic takiego, bo przecież orków parających się czarną magią nie brakuje. Jest jednak pewien istotny szczegół, który czyni tę sprawę wyjątkową.
Okazuje się, że Familiar-Telephone74 po raz ostatni na swoje konto logował się dawno temu. Miało to miejsce jeszcze w czasach, gdy Infernal mógł być jednym z dostępnych dla naszego awatara towarzyszy. Niemniej w październiku Blizzard zdecydował się przebudować drzewka umiejętności, co wpłynęło również na przywołania.
Nie dotykałem tego konta od lat. Gdy się na nie zalogowałem Infernal nadal był przywołany, więc błyskawicznie się z niego wylogowałem.
GramTV przedstawia:
Infernal nadal więc się pojawia. Ale już nie jako nasz stały towarzysz, a jako chwilowy pomocnik, dostępny jedynie na 30 sekund. Po tym czasie demon znika. Zniknąłby on również w momencie, w którym Familiar-Telephone74 spróbowałby wejść na serwer. To sprawia, że jeżeli gracz chce zachować swojego wyjątkowego kumpla, nie może już nigdy więcej grać za pomocą tej konkretnej postaci.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!