Wielki Marty, który już w styczniu wejdzie do polskich kin, stał się właśnie najlepiej zarabiającym filmem w historii tego studia.
Film Wielki Marty właśnie zapisał się w historii studia A24, stając się najlepiej zarabiającą produkcją tego wydawcy na rynku USA. Sportowy komediodramat przekroczył próg 80 mln dolarów wpływów w USA, detronizując dotychczasowego lidera – Wszystko wszędzie naraz, które zakończyło swój kinowy bieg z wynikiem 77 mln dolarów. To symboliczny moment dla studia, które jeszcze do niedawna kojarzone było niemal wyłącznie z niskobudżetowymi, artystycznymi filmami.
Wielki Marty
Wielki Marty z finansowym sukcesem dla studia A24
Sukces Wielkiego Marty pokazuje, jak bardzo zmieniła się pozycja A24 na rynku. Studio coraz śmielej wchodzi do gry o box office, rywalizując z dużymi wytwórniami i realizując projekty o znacznie większej skali. Budżet filmu wyniósł około 70 mln dolarów, co czyni go najdroższą produkcją w historii A24, ale inwestycja zaczyna się opłacać. Globalnie film zbliża się już do granicy 100 mln dolarów, a jego dystrybucja międzynarodowa wciąż się rozszerza.
GramTV przedstawia:
Wielki Marty zadebiutował w kinach w okresie świątecznym i od kilku tygodni utrzymuje się na ekranach, przyciągając widzów także poza pierwszą falą zainteresowania. Produkcja w reżyserii Josha Safdiego opowiada historię fikcyjnego mistrza tenisa stołowego, a jedną z kluczowych ról w jej sukcesie odegrał Timothée Chalamet, który intensywnie promował film i zebrał bardzo dobre recenzje za swoją kreację. Ma już na koncie Złoty Glob za tę rolę i wiele wskazuje na to, że powalczy też o Oscara.
Bo co w tym wypadku bardzo istotne, Wielki Marty nie tylko świetnie radzi sobie finansowo, ale jest również jednym z faworytów trwającego sezonu nagród. Film i jego gwiazda regularnie pojawiają się w prognozach oscarowych. Nominacje do Oscarów poznamy już wkrótce, co może jeszcze bardziej wzmocnić pozycję filmu zarówno artystycznie, jak i komercyjnie.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!