14 lat temu zadebiutował prequel genialnej serii science fiction. Powrót serii po wielu latach nie był zbyt udany

Radosław Krajewski
2026/06/08 21:10
5
0

Produkcja Ridleya Scotta spotkała się ze sporą krytyką od fanów.

Dokładnie 8 czerwca 2012 roku do kin trafił Prometeusz, jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów serii science fiction w XXI wieku. Produkcja w reżyserii Ridleya Scotta była nie tylko widowiskowym powrotem twórcy do uniwersum, które sam stworzył w 1979 roku za sprawą Obcego, ale również próbą nadania całej serii nowego kierunku.

Prometeusz

Prometeusz – minęło czternaście lat od premiery kontrowersyjnego prequela serii Obcy

Prometeusz rozgrywa się pod koniec XXI wieku i opowiada historię załogi statku kosmicznego Prometheus, która wyrusza na odległy księżyc LV-223. Impulsem do misji jest odkrycie tajemniczych map gwiezdnych ukrytych w artefaktach pozostawionych przez starożytne cywilizacje na Ziemi. Naukowcy Elizabeth Shaw i Charlie Holloway wierzą, że wskazują one drogę do twórców ludzkości, zwanych Inżynierami.

Ekspedycja szybko zamienia się jednak w walkę o przetrwanie. Załoga odkrywa ślady obcej cywilizacji, niebezpieczną biologiczną substancję oraz sekrety, które mogą doprowadzić do zagłady całego gatunku ludzkiego. Film poruszał tematy pochodzenia człowieka, relacji między stwórcą a stworzeniem oraz granic naukowej ambicji, wykraczając daleko poza klasyczną formułę horroru science fiction znaną z wcześniejszych odsłon serii.

W obsadzie znaleźli się: Noomi Rapace jako Elizabeth Shaw, Michael Fassbender jako android David, a także Charlize Theron, Idris Elba, Logan Marshall-Green i Guy Pearce. Szczególnie dużo pochwał zebrał Fassbender, którego kreacja androida Davida do dziś uznawana jest za jedną z najlepszych postaci w całej franczyzie.

GramTV przedstawia:

Film spotkał się z generalnie pozytywnym przyjęciem krytyków. Chwalono przede wszystkim oprawę wizualną, rozmach produkcyjny, atmosferę tajemnicy oraz aktorstwo. Jednocześnie część recenzentów zwracała uwagę na niedopowiedziane wątki i kontrowersyjne decyzje bohaterów, co sprawiło, że Prometeusz do dziś pozostaje jedną z najbardziej dyskutowanych odsłon serii.

Mimo podzielonych opinii widzów film okazał się dużym sukcesem finansowym. Przy budżecie wynoszącym 130 milionów dolarów produkcja zarobiła na całym świecie ponad 403 miliony dolarów. Co ciekawe, przez lata pozostawała najbardziej dochodowym filmem w historii franczyzy Obcy na rynku amerykańskim.

Znaczenie Prometeusza dla marki trudno przecenić. W chwili premiery był to pierwszy pełnoprawny film osadzony w uniwersum Obcego od czasu Obcy kontra Predator: Requiem z 2007 roku oraz pierwszy projekt reżyserowany przez Ridleya Scotta od ponad trzech dekad. Produkcja przywróciła serii rozmach i zainteresowanie szerokiej publiczności, jednocześnie rozszerzając mitologię o Inżynierów, eksperymenty biologiczne i genezę wydarzeń prowadzących do narodzin ksenomorfów.

Wpływ filmu można dostrzec także w późniejszych odsłonach cyklu. Prometeusz doczekał się kontynuacji w postaci filmu Obcy: Przymierze z 2017 roku, a elementy jego fabuły i mitologii zostały wykorzystane również w nowszych projektach osadzonych w tym uniwersum. Choć nie wszyscy fani zaakceptowali filozoficzne podejście Scotta do marki, prequel na stałe zmienił sposób postrzegania świata Obcego i udowodnił, że franczyza może opowiadać historie wykraczające poza klasyczny horror o walce z kosmicznym drapieżnikiem.

Komentarze
5
Ray
Gramowicz
09/06/2026 19:46

Gdyby nie to że ten film miał być prequelem do Aliena to myślę, że ludzie by wspominali go lepiej. Niestety wyszedł wtedy gdy ludzie byli wygłodniali na cokolwiek z tego uniwersum a poprzeczka była wysoko.

Hagan
Gramowicz
09/06/2026 12:42

Mimo wad, ogólnie lubie ten film i często do niego wracam, podobnie jak do Przymierza. Jedyną wadą jest brak "tego trzeciego" filmu, który zamykałby historię Davida i był pomostem do historii Nostromo.

mundek
Gramowicz
09/06/2026 12:22

Ja milo wspominam ten film. Raz ze wizualnie swietnie w 4k (jak na tamte czasy), a dwa, że mimo wszystko trzymal w napieciu. Jego najwiekszym problemem bylo to, ze z gory byl traktowany jako kontynuacja uniwersum  a nie osobny produkt, przez co ortodoksy od oryginalnej trylogii chłodno go przyjęli. Osobiscie sytuuję go obok Obcego 4, wyżej niż AvP czy wszystko co powstalo po nim. No ale do oryginalnej trylogii jednak daleko. Rzz, że to sentyment do vhsa, ktory na 21" tv nie pokazywal szczegolow tylko mrok, a po drugie, gdy juz pojawily się wersje 4k w połączeniu z reżyserskimi, to zdalem sobie sprawę, że teyptyk w ogóle się nie zestarzał




Trwa Wczytywanie