Czy Netflix jest zagrożeniem dla współczesnego kina? Ted Sarandos musiał rozwiać wątpliwości.
W ostatnich dniach głośno zrobiło się o wpisie Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. Prezydent USA udostępnił tam artykuł zatytułowany „Stop przejęciu kultury przez Netflix”, w którym skrytykowano planowane przejęcie Warner Bros. przez streamingowego giganta. Autor tekstu, John Pierce, przekonywał, że Netflix próbuje zbudować „monopol medialny”, a lepszym rozwiązaniem byłaby oferta Davida Ellisona, właściciela Paramount. Czy faktycznie jest tak, że tradycyjny model dystrybucji kinowej jest obecnie zagrożony?
Ted Sarandos
Ted Sarandos uspokaja: filmy będą trafiać do kin
Do sprawy odniósł się współprezes Netflixa, Ted Sarandos, w rozmowie z The New York Times. Jak przyznał, był zaskoczony reakcją Trumpa.
Nie wiem, dlaczego miałby to zrobić. Żadna z naszych rozmów nie dotyczyła treści tego artykułu. Nie chcę też przeceniać jego znaczenia – stwierdził
Sarandos pozostaje jednak przekonany, że umowa Netflix–Warner Bros. dojdzie do skutku, mimo zapowiadanych dochodzeń Departamentu Sprawiedliwości i działań podejmowanych przez Davida Ellisona. – “Ta umowa ma dwa możliwe skutki, a my mamy podpisaną umowę” – podkreślił.
Jednym z kluczowych punktów sporu pozostaje przyszłość dystrybucji kinowej. Netflix od lat preferuje krótkie lub symboliczne okna kinowe, często ograniczając premiery do kilkunastu dni przed debiutem w streamingu. Branża kinowa obawia się, że po przejęciu Warner Bros. filmy studia trafią do kin jedynie na 17 dni. Sarandos zapewnia jednak, że plan zakłada utrzymanie klasycznego, 45-dniowego okna kinowego.
GramTV przedstawia:
Po finalizacji umowy będziemy właścicielem bardzo dochodowego biznesu kinowego i nie zamierzamy go niszczyć. Chcę wygrywać w weekend otwarcia. Chcę wygrywać w box office.
Tymczasem David Ellison nie składa broni. Według doniesień odbył serię spotkań z europejskimi politykami, w tym z Emmanuelem Macronem, próbując zablokować zatwierdzenie umowy przez Unię Europejską.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!