Osiem lat temu zadebiutował niedoceniony film Marvela, który miał ogromny wpływ na całe uniwersum.
Choć trudno nazwać go jednym z najważniejszych widowisk w historii MCU, ale Ant-Man i Osa coraz wyraźniej zyskuje na znaczeniu. Film, który trafił do kin w 2018 roku, przez wielu widzów został zapamiętany głównie jako lekka, komediowa przygoda Scotta Langa, ale w praktyce po cichu przygotował grunt pod Avengers: Koniec gry, rozwój multiwersum oraz późniejsze wprowadzenie Kanga Zdobywcy.
Ant-Man i Osa
Ant-Man i Osa – to jednocześnie najbardziej zapomniany i jeden z najważniejszych filmów z MCU
Produkcja z Paulem Ruddem w roli głównej pojawiła się w kinach krótko po Avengers: Wojnie bez granic, kiedy fani Marvela wciąż przeżywali skutki pstryknięcia Thanosa. W tamtym momencie widzowie szukali przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, co wydarzy się dalej i w jaki sposób pozostali bohaterowie poradzą sobie z największą porażką w historii Avengers. Zamiast bezpośredniej kontynuacji tej historii otrzymali jednak pozornie znacznie mniejszy film, skupiony na Scottcie Langu, Hope van Dyne, Hanku Pymie oraz próbie uratowania Janet van Dyne z Wymiaru Kwantowego.
To właśnie ten element okazał się kluczowy dla przyszłości MCU. W pierwszym Ant-Manie Wymiar Kwantowy był przede wszystkim efektownym pomysłem związanym z ekstremalnym pomniejszaniem bohatera. W kontynuacji stał się jednak czymś znacznie ważniejszym. Film zasugerował, że nie jest to zwykłe miejsce, ale przestrzeń rządząca się własnymi zasadami, w której czas, percepcja i logika przestrzeni działają inaczej niż w znanym świecie. Janet, grana przez Michelle Pfeiffer, nie tylko przetrwała w tym mikroskopijnym wymiarze, ale wróciła z wiedzą, która pozwoliła inaczej spojrzeć na strukturę całego uniwersum.
Znaczenie tych pomysłów stało się jasne dopiero przy okazji Avengers: Końca gry. To właśnie doświadczenia Scotta Langa i koncepcja Wymiaru Kwantowego umożliwiły bohaterom opracowanie planu podróży w czasie. Bez tej historii nie byłoby sposobu na cofnięcie skutków Pstryknięcia, a tym samym na finałowe starcie z Thanosem. Ant-Man i Osa, choć na pierwszy rzut oka wyglądał jak lekki przerywnik między wielkimi wydarzeniami, dostarczył więc jednego z najważniejszych mechanizmów fabularnych całej Sagi Nieskończoności.
GramTV przedstawia:
Film zarobił na świecie 622,7 miliona dolarów, co było bardzo dobrym wynikiem, ale w zestawieniu z ogromnym ciężarem emocjonalnym Avengers: Wojny bez granic wielu widzów traktowało go jak poboczną przygodę. Scott Lang od zawsze zajmował zresztą w MCU specyficzne miejsce. Podczas gdy inni herosi mierzyli się z kosmicznymi wojnami, inwazjami obcych i zagrożeniami dla całego wszechświata, jego filmy stawiały na rodzinę, humor i znacznie bardziej kameralną skalę. To czyniło je sympatycznymi, ale jednocześnie sprawiało, że łatwo było przeoczyć ich wpływ na większą opowieść.
Z perspektywy czasu widać jednak, że Ant-Man i Osa zrobił dla MCU więcej, niż wielu fanów mogło przypuszczać. Wymiar Kwantowy stał się nie tylko narzędziem potrzebnym do podróży w czasie, ale również fundamentem późniejszych koncepcji związanych z wariantami, rozgałęzionymi liniami czasu i multiwersum. To właśnie na tych ideach zbudowano później między innymi serial Loki, Spider-Man: Bez drogi do domu oraz Doktora Strange’a w multiwersum obłędu.
W tym kontekście łatwo zauważyć także powiązanie z Kangiem Zdobywcą. Postać ta opiera się na założeniu, że czas nie jest niezmienną linią, ale elastyczną, podzieloną strukturą, którą można badać, naginać i wykorzystywać. Chociaż Marvel Studios ostatecznie porzuciło plany uczynienia Kanga głównym przeciwnikiem kolejnych faz MCU, a Ant-Man i Osa: Kwantomania nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań, fundament pod tę część uniwersum został położony znacznie wcześniej.
Dziś, gdy Marvel kieruje uwagę widzów w stronę kolejnych wielkich konfliktów i oficjalnie przygotowuje Doktora Dooma do ważnej roli w nadchodzącym filmie o Avengers, Ant-Man i Osa pozostaje jednym z najbardziej niedocenionych rozdziałów MCU. Nie miał takiej siły oddziaływania na fanów, jak Kapitana Ameryki: Wojny bohaterów ani popularności Thora: Ragnarok, ale po cichu zmienił zasady, według których działało całe uniwersum.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!