Najdroższa biografia w historii kina pod ostrzałem krytyków. Czy ten pomnik jest z gumy?

Jakub Piwoński
2026/04/22 07:40
1
0

Wielki budżet, ogromne oczekiwania i… bardzo chłodne przyjęcie.

Do sieci trafiły pierwsze recenzje filmu Michael – to filmowa biografia ikony muzyki pop. Film nakręcił Antoine Fuqua, autor takich hitów jak Dzień próby i Bez litości. Niestety, jego najnowszy film zbiera cięgi. Produkcja, która kosztowała aż 200 milionów dolarów i jest uznawana za najdroższą biografię w historii kina, zebrała zaledwie 34% pozytywnych opinii w serwisie Rotten Tomatoes oraz 38 punktów na Metacritic.

Michael
Michael

Michael z fatalnymi recenzjami

Już na tym etapie widać, że film dzieli krytyków, choć raczej w negatywnym sensie. W wielu recenzjach powtarza się jedno określenie — „wybielony”, sugerujące, że twórcy uniknęli trudniejszych tematów związanych z życiem Michael Jacksona. Pojawiają się też gdzieniegdzie pozytywne opinie, ale są w mniejszości.

Film jest pięknie zrealizowany, płytki i wciągający, nie jest to kino artystyczne. Chyba że chcecie się na niego złościć, 80% lub więcej z was będzie się nim cieszyć, a 60% lub więcej z was NAPRAWDĘ się nim pokocha. - David Poland

Po kilku doniesieniach o drobnych niedociągnięciach, film biograficzny o Królu Popu wydaje się próbą znalezienia równowagi między obsługą fanów a zrozumieniem poważnego artysty. - Joanna Langfield

Ten przesadnie wielbiący film biograficzny o celebrycie powinien nosić tytuł „Święty Michał”. Występy muzyczne są elektryzujące, ale film przedstawia Michaela Jacksona jako idealnego męczennika, jego ojca jako karykaturalnego złoczyńcę, a wszystkich innych jako mgliste postacie. - Carla Hay

Całość tego, co uosabia Michael, pozbawia nas istotnej rozmowy, którą powinniśmy odbyć, a która nie powinna kończyć się na tym filmie. Czy potrafimy stworzyć przestrzeń dla miłości do dzieł sztuki i uznania, że ​​sami artyści są w istocie niedoskonali? - Murjani Rawls

GramTV przedstawia:

Jednym z głównych zarzutów wobec filmu jest sposób, w jaki przedstawia historię artysty. Produkcja kończy się na 1988 roku, czyli jeszcze przed okresem największych kontrowersji, które zaczęły narastać w latach 90. Co ciekawe, pierwotna wersja filmu miała wyglądać zupełnie inaczej. Według wcześniejszych informacji, historia miała rozpoczynać się w 1993 roku, w momencie przeszukania posiadłości Neverland przez policję, a następnie cofać się do początków kariery Jacksona. Ten pomysł został jednak porzucony, m.in. z powodu groźby pozwu ze strony jednego z oskarżycieli.

Sam Fuqua nie ukrywał, że temat jest trudny i niejednoznaczny. W jednym z wywiadów przyznał, że nie jest przekonany co do winy Jacksona, podkreślając jednocześnie, jak skomplikowana i niejednoznaczna jest cała sprawa. Mimo słabych recenzji, film może okazać się sukcesem finansowym. Prognozy wskazują, że Michael może otworzyć się z wynikiem przekraczającym 80 milionów dolarów. Jeśli produkcja osiągnie globalny sukces, studio może rozważyć kontynuację.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 08:28

Czyli krytycy jak zwykle krytykują film za coś czym nie jest - ubzdurali sobie o czym powinien według nich być i jak tego nie dostali (krytyka Jacksona) to jest be...

Trudno żeby film fabularyzowany, który powstał za zgodą rodziny był grillowaniem postaci - od tego są filmy dokumentalne. Jak oni sobie to wyobrażają? Twórcy albo dostaliby pozew od rodziny, albo od "ofiar" (a do dziś jeszcze tych spraw nie wyjaśniono). No ale to nie problem krytyków którzy sobie coś tam mogą bez żadnych konsekwencji wypisać... Być może wybrano bezpieczną opcję i film ma być "pomnikiem" postaci, bo jednak wielu ludzi zapamiętało go z jednym z najlepszych okresów w historii muzyki pop i niekoniecznie chcą słyszeć kontrowersje z nim związane - to już niech widzowie ocenią.

Tak na marginesie czy dałoby się zrobić dziś film biograficzny o którymkolwiek z artystów popularnych w obecnych czasach albo w ostatnich 10-ciu? Może Gaga? Nie sądze... wiadomo, jeszcze za wcześnie ale czy ich twórczość ma dziś jakikolwiek wpływ na muzykę czy jednak nie rozmywa się w masie slopu?