Muzyczna strona Vecny. Aktor Stranger Things od lat poświęca się pasji do muzyki

Jamie Campbell Bower to jeden z tych artystów, których kariera konsekwentnie wymyka się prostym definicjom.

Dla szerokiej publiczności Jamie Campbell Bower zapewne już na zawsze pozostanie twarzą Vecny ze Stranger Things, jednej z najbardziej przerażających postaci w historii seriali Netfliksa. Zanim jednak stał się koszmarem Hawkins, Jamie Campbell Bower od lat funkcjonował na scenie muzycznej, traktując ją bardzo poważnie, a nie jako aktorską fanaberię. Co więcej, “Venca” swego czasu zagrał także w… Polsce!

Vecna – Jamie Campbell Bower
Vecna – Jamie Campbell Bower

Jamie Campbell Bower od lat pokazuje swój talent na scenie muzycznej

Jego muzyczna droga zaczęła się wcześnie i bardzo organicznie. Dorastał w domu przesiąkniętym muzyką, choćby za sprawą matki, która akurat pracowała w branży muzycznej i zarażała go tematem. Sam aktor bardzo szybko sięgnął po gitarę. Zamiast jednak podążać bezpiecznym popowym szlakiem, który potencjalnie mógłby mu przynieść łatwiej sukces, Bower skręcił w nieco bardziej mroczną stronę, a mianowicie post-punku i gotyckiego rocka i nowej fali.

Pierwszym poważnym muzycznym projektem był zespół Counterfeit, założony w 2015 roku. Grupa szybko zyskała oddaną niszę fanów, szczególnie w Europie. Counterfeit brzmieli surowo, nerwowo i bezkompromisowo, oferując głośne gitary, krzykliwy wokal i teksty zanurzone w gniewie oraz poczuciu niedopasowania. Album Together We Are Stronger z 2017 roku był emocjonalnym rozładowaniem, zapisem wewnętrznych napięć młodego artysty żyjącego pomiędzy sceną koncertową, a planem filmowym.

To, co wyróżniało Bowera w Counterfeit, to autentyczność. Nie było tu aktora bawiącego się w rockmana. Na scenie znikał w muzyce, często dosłownie, rzucając się w tłum, grając koncerty jakby każdy miał być ostatnim. Z czasem jednak napięcie między zespołem, a jego życiem zawodowym zaczęło stopniowo narastać, co doprowadziło do zwieszenia Counterfeit w 2020 roku. Po tej przerwie Bower nie porzucił muzyki. W 2023 roku powrócił jako Jamie Campbell Bower w pełni solowej odsłonie. Jego nowa twórczość stała się bardziej dojrzalsza i mniej hałaśliwa, ale nie mniej intensywna emocjonalnie. Single takie jak Run On czy Devil in Me pokazują artystę, który zamienił krzyk na napięcie, a chaos na kontrolowaną melancholię. To nadal mrok, ale bardziej elegancki, podszyty refleksją i doświadczeniem.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, w 2017 roku Jamie Campbell Bower wraz z zespołem Counterfeit wystąpił na polskim podwórki, a dokładniej na Woodstocku. Nagranie z tego występu możecie zobaczyć poniżej.

Co istotne, sukces Stranger Things nie zdominował tej muzycznej narracji. Bower nie wykorzystuje serialowej popularności do taniej promocji, a raczej zaprasza fanów do świata, który istniał na długo przed Vecną. Muzyka pozostaje dla niego przestrzenią szczerości, gdzie nie musi wcielać się w role ani podporządkowywać scenariuszowi. W przypadku Jamie’ego Campbella Bowera kariera muzyczna to osobna, konsekwentna opowieść o artyście, który zawsze ciążył ku ciemniejszym tonom, niezależnie od tego, czy stał w świetle reflektorów Hollywood, czy w półmroku klubowej sceny. I właśnie ta konsekwencja sprawia, że jego muzyka brzmi prawdziwie.

Komentarze
2
Headbangerr napisał:

OK, zaskoczyłeś mnie. Nie miałem pojęcia że on coś robi w muzyce. A drugie zaskoczenie - nawet da się tego posłuchać.

Też byłem zaskoczony, kompletnie nie miałem o tym pojęcia :)

Headbangerr
Gramowicz
Ostatni poniedziałek

OK, zaskoczyłeś mnie. Nie miałem pojęcia że on coś robi w muzyce. A drugie zaskoczenie - nawet da się tego posłuchać.