Mogłeś być w złym miejscu o złej porze. Twórcy The Blood of Dawnwalker bali się jednak ryzyka

Maciej Petryszyn
2026/09/26 16:30
0
0

Jedną z rzeczy, które w największym stopniu wyróżniają The Blood of Dawnwalker, jest mechanika upływu czasu. Nieczęsto wykorzystywana w grach.

Twórcy z Rebel Wolves w ten sposób sprawili, że nie damy rady zrobić wszystkiego. Chociaż zdecydowaną większość.

The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker

“Obawialiśmy się, że to będzie zbyt ryzykowne”

Ostatecznie społeczność The Blood of Dawnwalker w trakcie rozgrywki musi podejmować decyzje w kwestii tego, gdzie pójdzie i co zrobi. W przeciwnym wypadku może nam np. zabraknąć czasu na wykonanie głównego zadania, a więc uratowanie naszej rodziny. Co jednak rzuca się w oczy, to uwagę zwraca jednak niewykorzystany do pewnego stopnia potencjał tej mechaniki. Fakt, że czas płynie, sprawia wszak, iż do gry można było wprowadzić wydarzenia dziejące się jedynie w konkretnym momencie. Nie wcześniej, nie później – tylko teraz. My natomiast możemy podjąć decyzję, czy chcemy zainteresować się tym, o czym nam doniesiono, czy pogodzić się z tym, że nas to ominie.

Okazuje się, że twórcy myśleli o czymś takim, o czym w rozmowie z Eurogamerem opowiedział reżyser TBoD, Konrad Tomaszkiewicz:

Rozmawialiśmy o tym. Obawialiśmy się jednak, że zbyt ryzykowne byłoby pokazywanie graczowi, iż gdzieś coś się dzieje, a on nie bierze w tym udziału i nawet nie ma świadomości, że to przeoczył. Dlatego zdecydowaliśmy się na inne podejście: napotykasz pewne wydarzenia i jeśli uznasz, że nie chcesz się w nie angażować i wolisz zająć się czymś innym, masz wybór – wykonać to zadanie teraz albo ruszyć w świat robić inne rzeczy.

GramTV przedstawia:

The Blood of Dawnwalker ukazało się 3 września 2026 roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. W naszej recenzji produkcja Rebel Wolves otrzymała wysoką ocenę. I chociaż nie minęło dużo czasu, modderzy zdążyli też usunąć już jedną z kontrowersyjnych mechanik czy też dołożyć eksperymentalną kooperację na jednym ekranie. Ba, na tym nie koniec – dodali oni nawet do gry… Geralta.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!