Od kilku lat wiemy, że jednym z projektów, przy którym działa CD PROJEKT RED, jest Wiedźmin Sirius. A więc gra sieciowa.
I chociaż o samej produkcji wiadomo naprawdę niewiele, to dość regularnie przewija się ona w medialnych doniesieniach. Wszystko przez ruchy personalne.
Wiedźmin Sirius
To dlatego przesunięto deweloperów z zespołu Wiedźmin Sirius
Współ-CEO CD PROJEKT RED, Michał Nowakowski, w rozmowie z Polską Agencją Prasową tłumaczy ten ruch:
Zespół Sirius urósł po prostu ponad to, w jakim momencie iteracji aktualnie się znajduje i to był główny powód tych zmian. Jest to pierwsza gra tego typu, nad którą pracujemy i dlatego też jesteśmy bardzo ostrożni z pokazywaniem jej elementów.
GramTV przedstawia:
Przy tym wszystkim szef CD PROJEKT RED zapewnił, iż osoby, które tworzą ten tytuł, z jednej strony potrafią tworzyć gry wieloosobowe, a z drugiej rozumieją również Wiedźmina. Niemniej wydaje się, że w obliczu niewielkiej liczby informacji oraz ogólnej niechęci do pokazywania czegokolwiek, Project Sirius nie znajduje się jeszcze na specjalnie zaawansowanym etapie. Zresztą, jeszcze na początku września sami RED-zi wspominali, iż nad sieciowym Wiedźminem pracują 84 osoby. To o ponad połowę mniej niż nad Cyberpunkiem 2 oraz ponad 6-krotnie mniej niż w przypadku Wiedźmina 4.
Projekt Sirius to rzecz jasna tylko jeden z wielu projektów spod szyldu CD PROJEKT RED. Dopiero co rodzime studio wydało przecież Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster, a na przyszły rok planowane jest stworzony przez Fool’s Theory dodatek, Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni Przeznaczenia. Do tego w roku 2028 mamy otrzymać wyczekiwanego Wiedźmina 4, a po nim przyjdzie czas na inny projekt FT, Wiedźmin 1 Remake. Nie można przy tym wszystkim zapomnieć również o Cyberpunku 2 oraz Projekt Hadar, czyli pierwszym autorskim IP w dorobku CDPR.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Wiedźmin jako gra sieciowa? Chyba tylko jako klon monster huntera. Z drugiej strony lore nakłada sporo ograniczeń np. co do używanych broni. Magów z nich nie zrobisz bo cała idea jest taka że używają znaki instynktownie i nigdy nie są zdolni do prawdziwej magii. Alchemia to w zasadzie prep. Można dorzucić pułapki i gadżety. W2 miał pułapki a W3 znowu miał petardy.
Jako twist w stosunku do MH - zamiast typowej gonitwy za potworem masz znajdywanie śladów któe nie pokazują po prostu lokalizacji potwora na mapie tylko jakiego typu to jest potwór. Bo jeżeli np. jest na cmentarzu to miałbyś kilka opcji co to może być.
Od tego by zależały mikstury, oleje, jakie pułapki i petardy dobrać.
I wrzucić to np. w mapę z W3. Gdzie masz wystarczająco lokalizacji bo masz ulice miasta, bagna, lasy, cmentarze, jaskinie - co Ci się podoba.