Jedną z kluczowych mechanik, jeżeli chodzi o The Blood of Dawnwalker, miał być upływ czasu. I związany z tymże ciężar decyzyjny.
Nagle okazuje się bowiem, że nie wykonamy wszystkiego, co jest do zrobienia. Nagle musimy wybierać, bo czas nagli i nikt czekać na nas nie będzie.
The Blood of Dawnwalker
Modderzy wyłączyli upływ czasu w The Blood of Dawnwalker
Jeszcze przed premierą głosy w kwestii tej mechaniki były podzielone. Jedni chwalili Rebel Wolves za odwagę we wprowadzeniu rozwiązania, które wymusza na graczach większe planowanie. Inni zaś wyrażali niezadowolenie, narzekając, że gra ich pogania i nie pozwala na poznanie wszystkiego, co przygotowali twórcy. I chociaż, fakt, że mamy tylko 30 growych dni, ma swoje uzasadnienie fabularne, nie brakowało tych, którzy zwiastowali, że twórcy The Blood of Dawnwalker szybko ugną się pod ciężarem komentarzy i pozwolą na wyłączenie tej mechaniki. Na to się na razie nie zanosi, ale od czego są gracze?
GramTV przedstawia:
Wystarczył dzień po premierze, by powstała już stosowna modyfikacja. W serwisie Nexus Mods znajdziemy Better Story Timer, który pozwala nam samodzielnie określić to, ile mamy czasu. Domyślnie ze wspomnianych 30 dni robi się 90, ale modyfikując plik .ini możemy w ogóle wyłączyć licznik, pozwalając sobie na niczym nieograniczoną swobodę działania. Wraz z modem również umiejętności i perki nie będą miały już kosztu czasowego. Z 8 do 32 zwiększona zostaje również liczba segmentów, określających, czy mamy akurat noc, czy dzień, ale akurat ta mechanika nie została jeszcze do końca przetestowana.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!