Najnowszy raport The Atlantic rzuca niepokojące światło na kondycję współczesnej edukacji filmowej i może być symptomem szerszego kryzysu kina. Profesorowie studiów filmowych w USA przyznają, że coraz trudniej im zmusić studentów do obejrzenia całego filmu. Wielu młodych ludzi nie potrafi wytrzymać nawet standardowej projekcji bez sięgania po telefon, a część wykładowców w ogóle rezygnuje z pełnych seansów, ograniczając się do fragmentów.
Młodzi mają coraz większy problem z obejrzeniem filmu od początku do końca
Jedna z historii szczególnie zszokowała autorów raportu: klasa obejrzała Jules i Jim François Truffauta z 1962. To film trwający zaledwie nieco ponad 100 minut. Po seansie ponad połowa studentów nie była w stanie odpowiedzieć poprawnie na podstawowe pytania. Profesorowie wskazują, że jeszcze dekadę temu takie sytuacje były nie do pomyślenia, a problem narasta od czasu pandemii.