Czy i kiedy George R.R. Martin w końcu dokończy książkową Grę o tron i dostarczy fanom wyczekiwane zakończenie?

Jakub Piwoński
2026/01/31 15:20
3
0

Płonne nadzieje?

Choć serial Gra o tron doczekał się finału, a telewizyjne uniwersum rozwijane przez HBO ma się dziś całkiem dobrze, wierni fani prozy George’a R.R. Martina wciąż pamiętają o jednym: autor nigdy nie zakończył swojego książkowego cyklu. Minęło już kilka lat od finału serialu, który wyprzedził materiał źródłowy, i coraz mniej czytelników wierzy, że Pieśń lodu i ognia doczeka się pełnego, literackiego domknięcia. Nawet sam autor wydaje się mieć tu wątpliwości.

Gra o tron
Gra o tron

Nie ma co liczyć na zakończenie literackiej sagi Pieśń lodu i ognia?

Przypomnijmy, że w cyklu Pieśń lodu i ognia ukazało się pięć książek. A dwie jeszcze nie zostały wydane, choć zostały zapowiedziane. Martin nie ukrywa, że przyszłość sagi jest niepewna. W niedawnym wywiadzie przyznał wprost, że nie istnieje żaden plan awaryjny, jeśli nie uda mu się dokończyć Wichrów zimy. Oznacza to, że wraz z jego ewentualnym odejściem historia Westeros po prostu się urwie. Pisarz podkreślił, że prawa do książek pozostają jego własnością i nie zamierza przekazywać ich innemu autorowi. Autor porównał tę sytuację, do sytuacji ostatniej powieści Charlesa Dickensa, która została opublikowana w niekompletnej formie w roku jego śmierci, w 1880 roku.

Jeśli tak się stanie, moja praca nie będzie skończona. Będzie jak Tajemnica Edwina Drooda.

GramTV przedstawia:

77-letni Martin zdradził, że prace nad Wichrami zimy trwają od 2010 roku, a manuskrypt liczy już ponad 1100 stron – więcej niż najobszerniejszy tom cyklu, Taniec ze smokami. Mimo to pisarz przyznaje, że wciąż daleko do końca. Nawet jeśli książka ukaże się drukiem, pozostanie jeszcze finałowy tom – Sen o wiośnie. Autor przyznał również, że książkowe zakończenie miałoby znacznie mroczniejszy wydźwięk niż to znane z HBO. Wspominał m.in. o tragicznych losach Tyriona Lannistera i możliwie zupełnie innym kierunku dla Sansa Stark. Nic dziwnego, że rozczarowanie serialowym finałem tylko wzmocniło tęsknotę za wersją Martina.

Choć HBO rozwija markę poprzez kolejne spin-offy, dla miłośników literatury jedno jest coraz bardziej oczywiste: jeśli Martin nie zdąży, Pieśń lodu i ognia może pozostać niedokończoną legendą.

Komentarze
3
Rzepiór
Gramowicz
02/02/2026 21:44

Przepraszam przeciez cala tworczosc Martina to kopiowanie innych i udawanie,ze sie tego nie robi.Cala amerykanska popkultura to dno i bagno,totez nie oczekujcie od nich normalnych zachowan handlowych.

marcon1508
Gramowicz
01/02/2026 15:15

Skoro nie chce oddać tego komuś innemu do dokończenia, nawet po śmierci , to niech wyda streszczenie tego, jak miałoby się to według niego skończyć i tyle. Nie ma co się rajcować na coś, co się już nie wydarzy. Prędzej Martin będzie wąchał kwiatki od spodu, niż wyjdą wichry zimy. 

Kamila
Gość
01/02/2026 08:58

To może niech przestanie produkować nowe historie z tego uniwersum i skupi się na 2 ostatnich tomach. To wygląda tak, że Gra o tron już zrobiła swoje, zarabia na niej miliony i ma gdzieś co się stanie z sagą. To jest pisanie dla kasy, a nie dla sztuki.




Trwa Wczytywanie