Fani wciąż liczą na powstanie kolejnej filmowej części.
Mija osiem lat od premiery filmu Pacific Rim: Rebelia, czyli kontynuacji widowiskowego hitu science fiction, za którym stał Guillermo del Toro. Produkcja zadebiutowała w kinach 23 marca 2018 roku i od samego początku wzbudzała skrajne emocje, zarówno wśród fanów pierwszej części, jak i nowych widzów.
Pacific Rim: Rebelia
Pacific Rim: Rebelia – minęło 8 lat od premiery nieudanej kontynuacji
Pierwszy Pacific Rim zdobył uznanie dzięki unikalnemu stylowi, ciężkiej atmosferze i wyrazistej wizji świata, w którym ludzkość walczy z potężnymi Kaiju przy użyciu gigantycznych robotów Jaegerów. Guillermo del Toro stworzył produkcję, która szybko dorobiła się statusu kultowej. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec kontynuacji były ogromne.
Pacific Rim: Rebelia postawiło na nowe twarze i wyraźnie lżejszy ton. Główną rolę przejął John Boyega, wcielający się w Jake’a Pentecosta, syna bohatera pierwszej części. Twórcy zdecydowali się na bardziej dynamiczną i młodzieżową historię, co dla części widzów było odświeżeniem, a dla innych odejściem od klimatu oryginału.
Zmiany objęły nie tylko obsadę, lecz także sposób prezentacji starć. Walki Jaegerów z Kaiju stały się szybsze, bardziej efektowne i momentami bliższe estetyce superbohaterskich blockbusterów. Dla jednych oznaczało to widowiskowy rozwój serii, dla innych utratę ciężaru i realizmu, który wyróżniał pierwszą odsłonę.
GramTV przedstawia:
Choć Pacific Rim: Rebelia nie powtórzyło sukcesu artystycznego swojego poprzednika, produkcja nadal ma swoje grono fanów. W ciągu ośmiu lat od premiery film stał się ciekawym przykładem tego, jak trudno jest kontynuować wizję silnie związaną z jednym twórcą.
Nie zmienia to faktu, że marka Pacific Rim wciąż ma potencjał, a temat starć gigantycznych robotów z potworami pozostaje atrakcyjny dla widzów na całym świecie. Niestety film zarobił zaledwie 290,4 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 150 mln dolarów. Ta finansowa porażka spowodowała, że Warner Bros. nie chce podjąć się kolejnej próby przywrócenia marki, chociaż regularnie pojawiają się plotki o powrocie.
W 2021 roku fani doczekali się rozbudowany tego świata w anime Pacific Rim: The Black od Netflixa. Produkcja przetrwała jednak tylko przez dwa sezony.
Niestety ale druga część pokazała jak łatwo zniszczyć rodzącą się mocną markę. Zmiana klimatu wyszła zdecydowanie na minus. Do tego dziury logiczne - jakim cudem ludzie mogli sami budować takie roboty skoro w pierwszej części było to określane w absurdalnych ilościach pieniędzy na jednego oraz druga nawet jak były mniejsze itp. to skąd brali zasilanie? Reaktory nuklearne z kupowali z Allegro/eBay?
Garrus9603
Gramowicz
Ostatni wtorek
Ja należę do grona fanów lubiącego na forum i stronach związanych z marką udawać że "Rebelia" nie istnieje. Tak, zagorzali, prawdziwi fani Pacific Rim tworzą narrację wokół marki zgodnie z którą film nigdy nie doczekał się sequela. Tylko anime i komiksu. Rebelia to jeden z niewielu filmów z sensu których po prostu zniesmaczony wyszedłem z kina. Miało to miejsce w scenie gdy postanowili zabić Mako, główną bohaterkę pierwszej części. Ten film szybko robił wszystko by zdefekować na pierwszą część.
dariuszp
Gramowicz
Ostatni poniedziałek
Generalnie to był fajny film. I powinien się skończyć na pierwszej części.
Żeby coś takiego ciągnąć trzeba by jakoś zbudować ciekawsze lore na około tego.