Minęło 15 lat od najlepszego współczesnego restartu klasycznej serii science fiction. Kontynuacje są wybitne

Radosław Krajewski
2026/08/06 10:40
0
0

Ten reboot nadal zachwyca nawet po piętnastu latach.

Geneza planety małp obchodzi w tym roku piętnastą rocznicę premiery. Produkcja z 2011 roku nie tylko przywróciła zainteresowanie słynną serią science fiction, lecz także zapoczątkowała jedną z najlepiej ocenianych współczesnych trylogii.

Geneza planety małp

Geneza planety małp – minęło 15 lat od premiery rebootu jednej z najważniejszych serii science fiction w historii kina

Hollywood od lat chętnie powraca do znanych marek, choć kolejne remaki i rebooty często nie dorównują swoim poprzednikom. Jednym z wyjątków pozostaje Geneza planety małp, która trafiła do kin w 2011 roku i przedstawiła zupełnie nowe spojrzenie na historię znaną z klasycznego filmu z 1968 roku.

Oryginalna Planeta małp pokazywała odległą przyszłość, w której dominującym gatunkiem stały się inteligentne małpy, natomiast ludzie zostali sprowadzeni do roli prymitywnych istot. Film wyreżyserowany przez Ruperta Wyatta postawił na opowieść o początkach tego świata i wyjaśnił, w jaki sposób mogło dojść do upadku ludzkiej cywilizacji.

Akcja Genezy planety małp rozgrywała się we współczesnym San Francisco, a nie w roku 3978, jak miało to miejsce w klasycznej produkcji. Najważniejszą zmianą było jednak przeniesienie perspektywy na Cezara, genetycznie zmodyfikowanego szympansa, w którego za pomocą techniki motion capture wcielił się Andy Serkis. Cezar wychowywał się pod opieką naukowca granego przez Jamesa Franco. Kontakt z ludzkim okrucieństwem stopniowo zmieniał jednak bohatera i doprowadził go do roli przywódcy buntu małp. Dzięki temu widzowie kibicowali postaci, której zwycięstwo oznaczało jednocześnie coraz poważniejsze zagrożenie dla całej ludzkości.

Efekty specjalne oraz kreacja Andy’ego Serkisa stały się jednymi z najmocniejszych elementów filmu. Produkcja otrzymała również nominację do Oscara w kategorii najlepszych efektów wizualnych. Duże zainteresowanie widzów oraz pozytywne recenzje sprawiły, że studio zdecydowało się rozwinąć historię w kolejnych częściach.

GramTV przedstawia:

W 2014 roku do kin trafił Ewolucja planety małp, za którego reżyserię odpowiadał Matt Reeves, późniejszy twórca Batmana. Akcja filmu rozgrywała się dekadę po wydarzeniach z pierwszej części. Śmiertelna pandemia doprowadziła do gwałtownego spadku liczby ludzi, a społeczność małp kierowana przez Cezara stawała się coraz silniejsza.

Kontynuacja skupiała się na polityce, braku zaufania oraz napięciach wewnątrz rozwijającej się społeczności. Jednocześnie nad bohaterami wisiała groźba wojny pomiędzy ludźmi i małpami. Film otrzymał 91 procent pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes i zdobył kolejną nominację do Oscara. Jest też często uznawany za najlepszą odsłonę całej serii.

Matt Reeves powrócił następnie jako reżyser Wojny o planetę małp. Trzecia część przedstawiła ostateczne starcie obu gatunków i zakończyła historię Cezara, domykając zapoczątkowaną w 2011 roku trylogię.

Marka powróciła na ekrany w 2024 roku za sprawą Królestwa planety małp. Akcja filmu została osadzona wiele pokoleń po wydarzeniach związanych z Cezarem. Produkcja nie osiągnęła sukcesu porównywalnego z poprzednią trylogią, ale spotkała się z pozytywnym odbiorem krytyków i zarobiła na świecie około 397 milionów dolarów.

Geneza planety małp uratowała serię, która przez długi czas nie potrafiła odzyskać dawnej popularności. Kontynuacje oryginału z 1968 roku, w tym W podziemiach Planety Małp, Podbój Planety Małp oraz Bitwa o Planetę Małp, zbierały znacznie słabsze recenzje. Mieszane reakcje wywołała również Planeta małp wyreżyserowana przez Tima Burtona w 2001 roku. Dopiero produkcja z 2011 roku ponownie zainteresowała widzów tym uniwersum i otworzyła drogę do kolejnych filmów, nad którymi nadal prowadzone są prace.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!