To byłaby prawdopodobnie fatalna decyzja dla nadchodzącej gry BioWare.
Fani serii Mass Effect od lat czekają na konkretne informacje o kolejnej odsłonie kultowego cyklu od BioWare. Od zapowiedzi projektu minęło już sześć lat, a poza teaserami studio wciąż nie zdradziło istotnych szczegółów. Jednym z największych znaków zapytania pozostaje powrót komandora Sheparda. Najnowsza wypowiedź jednej z kluczowych osób związanych z marką może jednak sugerować, że kultowy bohater nie będzie ważną postacią w nowej fabule.
Mass Effect
Aktorka znana z serii Mass Effect obawia się o przyszłość EA i BioWare
W niedawnym wywiadzie Jennifer Hale, czyli aktorka podkładająca głos pod żeńską wersję Sheparda, została zapytana o przyszłość serii. Jej odpowiedzi nie były jednoznaczne, ale zawierały kilka interesujących wskazówek. Hale odniosła się między innymi do potencjalnych zmian wokół Electronic Arts, wyrażając pewne obawy dotyczące możliwego wpływu nowych inwestorów na kierunek rozwoju BioWare.
Mam nadzieję, że przyszłość serii będzie świetna, choć mam też pewne obawy związane z tym, co może się wydarzyć wokół Electronic Arts i jak wpłynie to na BioWare, jego kulturę i wartości.
Taka wypowiedź może zastanawiać, zwłaszcza że osoby aktywnie zaangażowane w produkcję często unikają publicznego komentowania tego typu kwestii. To jednak tylko interpretacja, bo oficjalnych informacji na temat udziału Hale w nowym projekcie nadal brakuje.
Znacznie ciekawsza była odpowiedź na pytanie o wymarzony scenariusz dla kolejnego Mass Effecta. Aktorka nie ukrywała swoich oczekiwań wobec przyszłości marki.
Przywróćcie komandora Sheparda. Znajdźcie sposób, żeby Mark i ja mogliśmy być razem w tym samym uniwersum. Czy to nie byłoby świetne?
GramTV przedstawia:
Choć słowa Hale brzmią jak marzenie fana, dla wielu graczy stanowią również sygnał, że powrót Sheparda wcale nie jest przesądzony. Gdyby aktorka była zaangażowana w projekt, najprawdopodobniej obowiązywałaby ją ścisła umowa poufności, która ograniczałaby takie wypowiedzi.
Na ten moment przyszłość kultowego bohatera pozostaje tajemnicą, a BioWare konsekwentnie milczy na temat szczegółów fabularnych. Wśród fanów nie brakuje jednak teorii, według których ewentualny powrót Sheparda mógłby być powiązany z wątkiem gethów. Gracze muszą więc uzbrobić się w cierpliwość i liczyć, że o Mass Effect 5 usłyszymy jeszcze przed tegorocznym N7, który tradycyjnie przypada na 7 listopada.
Nie zgodzę się. Jeśli nie będzie Sheperda to na bank będziemy mieć drugą, nijaką Andromedę.
dariuszp napisał:
Wg mnie nie powinni dotykać Sheparda.
Tyle że pamiętaj że to już inna ekipa robi tę grę. Nie ekipa która zrobiła Baldur's Gate, nie ekipa która zrobiła Dragon Age: Origins i pierwsze Mass Effecty. Ale ekipa która zrobiła Dragon Age Veilguard czy Anthem.
Casey Hudson który był głównym architektem trylogii odszedł i założył Arcanaut Studios i robi Star Wars: Fate of the Old Republic.
Drew Karpyshyn który pracował nad Mass Effect 1 i 2, KOTOR czy Jade Empire oraz brał udział w powstawaniu Baldur's Gate czy Neverwinter Nights też już tam nie pracuje. Siedzi w Archetype Entertainment i pracuje nad Exodus. Taki klon Mass Effect trochę czy może spadkobierca.
Jest jeszcze trochę weteranów. Np art director pierwszego Mass Effect. Ale jednak wydaje mi się że jeżeli będą mieli tych samych scenarzystów co Veilguard czy Andromeda to powodzenia. Artyści nie uratują historii.
Plus minęło tyle lat od trójki że wg mnie jednak lepiej dać nową postać.
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 12:06
dariuszp napisał:
Wg mnie nie powinni dotykać Sheparda.
Nie zgodzę się. Jeśli nie będzie Sheperda to na bank będziemy mieć drugą, nijaką Andromedę.