Marvel oficjalnie zaprezentował nowego Venoma. Symbiont na dobre połączył się z kultową postacią

Radosław Krajewski
2026/05/21 11:30

Tak wygląda nowa, potężna wersja Venoma.

Marvel Comics oficjalnie pokazał nowy wygląd Venoma i trudno przejść obok tej przemiany obojętnie. Symbiont przeszedł jedną z najbardziej radykalnych metamorfoz w swojej historii, a wszystko za sprawą relacji z Mary Jane Watson.

Venom
Venom

Venom – Marvel zaprezentował nową potężną wersję symbionta

Fani komiksów o Venomie od pewnego czasu wiedzą, że to właśnie Mary Jane została nowym nosicielem symbiontu. Do tej nieoczekiwanej zmiany doszło podczas wydarzeń z Venom War, kiedy moce Jackpot zaczęły dosłownie rozrywać MJ na poziomie molekularnym. W krytycznym momencie Venom połączył się z nią, stając się jedynym powodem, dla którego bohaterka nadal żyje.

Choć początkowo była to desperacka próba ratunku, z czasem relacja między MJ a Venomem przerodziła się w jedno z najbardziej nietypowych partnerstw w historii Marvela. Problem polegał jednak na tym, że obie strony kompletnie się od siebie różniły. Mary Jane miała trudności z zaakceptowaniem obecności agresywnego kosmicznego pasożyta w swoim umyśle, natomiast Venom nie potrafił odnaleźć się przy osobie tak emocjonalnie odmiennej od swoich poprzednich gospodarzy.

Konflikty między nimi sprawiały, że zamiast działać jak jeden organizm, funkcjonowali bardziej jak skłócony duet. To właśnie ten motyw stał się osią historii opowiedzianej przez Ala Ewinga i Carlosa Gómeza w komiksie Venom #258.

GramTV przedstawia:

W nowym zeszycie dochodzi do przełomowej rozmowy między bohaterami. Mary Jane zwraca uwagę, że dalsze działanie jako „najdziwniejsi współlokatorzy świata” nie ma już sensu. Bohaterka podkreśla, że choć żadne z nich nie wybrało tej sytuacji, są ze sobą związani i muszą w końcu zacząć działać jako prawdziwa jedność.

Później MJ otwarcie przyznaje, że akceptuje Venoma i jest gotowa zaakceptować wszystko, co wiąże się z ich połączeniem. Właśnie wtedy pada kultowe „We Are Venom”, które staje się symbolicznym momentem pełnego zespolenia bohaterów.

Emocjonalny przełom prowadzi również do fizycznej transformacji. Nowa forma Venoma zachowuje charakterystyczny czarno złoty kostium symbiontu, ale wzbogacono go o bardziej kobiecą sylwetkę oraz czerwone włosy Mary Jane. Efekt końcowy jest jednym z najbardziej odważnych zmian wyglądu postaci w ostatnich latach.

Nowy wygląd Venoma można zobaczyć w komiksie Venom #258, który jest już dostępny w sprzedaży.

Venom #258
Venom #258
Komentarze
11
Kresegoth
Gramowicz
22/05/2026 11:19
MisticGohan_MODED napisał:

Nom... ale Venom już od bardzo dawna nie jest tym kim był na początku... obecnie to wręcz bohater :P

Kresegoth napisał:

Ok, czyli to nie tylko moje wrażenie. Tyle dobrego. Na zagranicznych forach i w komentarzach na YT fani wielokrotnie podkreślali, jak wierutną bzdurą jest łączenie Venoma z MJ. Pomijając trendy typu girl boss, MJ przeżyła ogromną traumę z powodu Venoma i teraz łączy się z nim na dobre? Teraz są besties? No bez jaj...

MisticGohan_MODED napisał:

Wygląda jak nowy członek X-Men :P

Prawda. Ja odpadłem po tym, jak przestał być już Agentem Venomem.

wolff01
Gramowicz
22/05/2026 09:34
CasualGamerX napisał:

Do tego można dorzucić termin "female empowerment" - nie może być przecież tak, że jakaś pani w komiksach jest tylko zwykłym człowiekiem / czyjąś dziewczyną , która tylko chce normalnego życia(jakby to było coś złego) - też musi być super. Do tego dochodzi całkowity brak kreatywności - nie potrafią stworzyć nowego bohatera - tylko stosują totalny recykling - istniejąca postać plus moc innej postaci. Nawet design - mimo że ładny to w 80% wygląda jak Shadowcat z X-men.

Tak, choć recycling postaci to nic nowego w komiksach przez ostatnie lata mamy natłok albo eksperymentalnych postaci albo właśnie przerobionych na zasadzie gender swap albo "nowy lepszy". Z reguły pod nową "publikę", mając w głębokim poważaniu wieloletnich fanów których uważają wręcz za wrogów bo łączą ich albo z polityką albo jakąś stereotypową wizją "fana komisków" (paradoksalnie gorzej niż w latach 80-tych gdzie byli "tylko" nerdami). Heh, nawet włodarze filmowego Marvela wciąż tak widzą swoja potencjalną widownię bo dają temu wyraz - takie np. serialowe She-Hulk przecież bezpośrednio atakowało konkretną grupę, niby w żartach.

Ale to tak naprawdę ostatnie podrygi umierającej branży pod tytułem "amerykański komiks mainstreamowy", bo jak nie zrobią czegoś konkretnego to grozi im całkowita zapaść (poza Batmanem, bo Batman ciągnie sprzedaż). Szef Marvela Jim Lee dopiero niedawno oficjalnie przyznał że "chyba mają problem" pod względem konkurencji ze strony mangi - po prostu manga dostarcza czytelnikom nowych świeżych pomysłów i z reguły nie kosztem jakiś wymyślonych ideologii. 

Ludzie nie czepiają się kobiecych postaci w komiksach tylko sposobu w jaki na siłę są wprowadzane - nieudolnie, po jak najprostszej linii oporu, z wykorzystaniem uznanych popularnych postaci (poprzez tzw. "take the mantle" czyli parafrazując "przejęcie pałeczki"). Oczywiscie zapominająć że mamy już lubiane postaci kobiece - zanim zepsuto ją serialową adaptacją, She-Hulk była całkiem popularną postacią (komiksy z nią w rolu głównej dobrze się sprzedawały). Albo Storm która jest uosobieniem wszystkich wartości których poszukają we "współczesnych komiksach" (silna, charyzmatyczna postać kobieca POC) i zawsze była bardzo popularną postacią.

MisticGohan_MODED
Gramowicz
21/05/2026 21:56
Kresegoth napisał:

Ok, czyli to nie tylko moje wrażenie. Tyle dobrego. Na zagranicznych forach i w komentarzach na YT fani wielokrotnie podkreślali, jak wierutną bzdurą jest łączenie Venoma z MJ. Pomijając trendy typu girl boss, MJ przeżyła ogromną traumę z powodu Venoma i teraz łączy się z nim na dobre? Teraz są besties? No bez jaj...

MisticGohan_MODED napisał:

Wygląda jak nowy członek X-Men :P

Nom... ale Venom już od bardzo dawna nie jest tym kim był na początku... obecnie to wręcz bohater :P




Trwa Wczytywanie