Krzyk 7 najgorzej ocenianą częścią serii. Krytycy nie zostawiają suchej nitki

Jakub Piwoński
2026/02/27 18:20
0
0

Siódma odsłona kultowego horroru właśnie wchodzi do kin, ale recenzje są dla niej bezlitosne. Mimo to box office może okazać się rekordowy.

Dziś do kin wchodzi Krzyk 7, siódma odsłona popularnego cyklu slasherów, który od lat przyciąga do sal fanów grozy i meta-humoru. Za kamerą stanął Kevin Williamson, współtwórca sukcesu pierwszej części. Wszystko jednak wskazuje na to, że najnowszy powrót do Woodsboro nie zachwycił krytyków.

Krzyk 7
Krzyk 7

Krzyk 7 – to najgorzej oceniana odsłona w historii serii

Pierwsze recenzje są co najwyżej letnie. W serwisie Rotten Tomatoes film notuje 36% pozytywnych opinii (na podstawie 30 tekstów), co jest najsłabszym wynikiem w historii serii – porównywalnym z trzecią częścią. Tak samo fatalnie sytuacja wygląda w Metacritic, gdzie średnia ocen wynosi 38 punktów. To także najniższy rezultat spośród wszystkich dotychczasowych odsłon.

W recenzjach powtarzają się zarzuty o zachowawczość i realizacyjną sztywność. Krytycy piszą o filmie jako produkcji odtwórczej, która trzyma się sprawdzonych schematów i nie wnosi do formuły nic świeżego. Choć nie brakuje krwawych scen i obowiązkowych zwrotów akcji, wielu komentatorów podkreśla brak napięcia i wyraźnego pomysłu na rozwinięcie historii.

Niespójność w zabójstwach, w połączeniu z rozczarowującym finałowym odkryciem, sprawia, że ​​film nie wydaje się być filmem z najwyższej półki. Nie da się budować napięcia przez dwie godziny, a potem widzowie wzruszają ramionami. - Anthony Whyte

Niestety, Krzyk 7 sugeruje, że te uwielbiane przez fanów horrory mają już swój najlepszy okres za sobą. - Eric Marchen

Krzyk 7 lubi udawać, że istnieje w próżni. ... Najwyraźniej liczy się tylko to, że reżyser jest naprawdę zachwycony tym filmem, który napisał 30 lat temu. - Olga Artemyeva

GramTV przedstawia:

Film recenzował na naszych łamach Radosław Krajewski, który napisał:

Krzyk 7 to gorzkie rozczarowanie. Po dwóch świetnych poprzednich odsłonach serii, które pokazały, że ta franczyza może ewoluować, wprowadzając wiele nowości i świeżości, a jednocześnie pozostając wierna korzeniom i odpowiednio grać na nostalgicznej nucie, to nowa udowadnia, że Paramount Pictures popełniło błąd, powierzając ten projekt w ręce Kevina Williamsona, który poszedł po linii najmniejszego oporu i stworzył nudnego, schematycznego, a przy tym głupiego i po prostu zwykłego slashera, który nie jest godny serii Krzyk.

Słabsze noty nie muszą jednak oznaczać finansowej porażki. Prognozy wskazują, że Krzyk 7 może otworzyć się z wynikiem nawet 50 milionów dolarów w pierwszy weekend, co byłoby najlepszym startem w dziejach franczyzy. Co więcej, Williamson zdradził podczas premiery, że wraz z Neve Campbell pracuje już nad kolejną częścią.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!