W minionym roku The Elder Scrolls 4: Oblivion doczekało się remastera. Mimo to prace przed przeniesieniem oryginalnej produkcji na silnik Skyrima nie ustają.
Nie ustają, ale bez opóźnień się nie obyło. Warto wszak pamiętać, że Skyoblivion według pierwotnych założeń miał ukazać się już w ubiegłym roku. Jak już wiemy, nic z tych planów nie wyszło.
Skyblivion
Oblivion na silniku Skyrima na finiszu prac?
Zamiast tego niemal w ostatniej chwili premierę przeniesiono na rok 2026. Niedawno zaś twórcy ogromnej modyfikacji do The Elder Scrolls 5: Skyrim wystosowali apel o pomoc. To sprawiło, że wśród członków społeczności odżyły obawy, czy nowy termin będzie tym, który uda się dotrzymać. Wszak apel tego typu może wskazywać, iż do zrobienia jeszcze wiele pracy, tymczasem zostało już “tylko” 8 miesięcy bieżącego roku. Czy zatem osobom stojącym za Skyoblivionem uda się zdążyć? Wygląda na to, że lider projektu, Rebelzize, jest w tej sprawie optymistycznie nastawiony.
A przynajmniej tak wynika z treści maila, który wysłał on do redakcji PC Gamera:
Wezwanie do działania było pomysłem na pozyskanie kilku dodatkowych rąk do pomocy, głównie przy szlifowaniu projektu. Wymieniliśmy wszystkie działy nie dlatego, że stoimy w miejscu i nie ma kto pracować, ale dlatego, że mamy obecnie dobry impet. Chcemy wykorzystać każdą okazję, by go utrzymać, a może nawet znaleźć osobę lub dwie, które pomogą nam jeszcze bardziej przyspieszyć.
GramTV przedstawia:
Skyblivion od 2012 roku tworzony jest przez grupę znaną jako TES Renewal Project. Mowa zatem o 24-letnim oczekiwaniu, które jednak wreszcie może dobiegać końca. Okazuje się bowiem, że wszystkie lokacje questowe zostały już nie tylko ukończone, ale również i sprawdzone. Przełomu miało doczekać się Cesarskie Miasto, które rzekomo było powodem ubiegłorocznego opóźnienia. Do tego trwają też poprawy błędów i chociaż nadal istnieje szansa, że coś może wysypać się po drodze, twórcy pracujący nad ogromną modyfikacją są dobrej myśli.
Przy tej okazji Rebelzize wystosował apel do krytykujących twórców lub wróżących Skyblivionowi porażkę:
Moim celem nigdy nie było przetrzymywanie tej gry dłużej, niż to konieczne, ale jestem winien wszystkim, którzy pomagali przez te lata, upewnienie się, że dostarczymy w pełni sprawny produkt.
Tak jak ja i mój zespół pasjonujemy się naszą pracą, tak samo pasjonują się nią członkowie społeczności. Niezależnie od tego, jak wyrażacie tę ekscytację, prosimy – zróbcie krok w tył i docencie pracę oraz ludzi, którzy za nią stoją. Nie mamy złych intencji, a każdy robi co w jego mocy, by wydać to jak najszybciej.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!