Nergal nie wyklucza grania całych albumów Behemotha, wskazując przy tym wydawnictwa Demigod i Evangelion.
Adam „Nergal” Darski nie wyklucza, że w przyszłości Behemoth może ponownie sięgnąć po formułę koncertów, podczas których jeden z albumów jest wykonywany w całości. Muzyk przyznał, że choć jeszcze w czasach promocji The Satanist zdecydowanie krytykował zespoły organizujące nostalgiczne trasy poświęcone starszym płytom, z czasem sam zaczął doceniać tego rodzaju powroty do przeszłości. Jednocześnie podkreślił, że nie każdy album Behemotha chciałby prezentować w całości na żywo.
Nergal
Behemot nie wyklucza grania całych albumów
W rozmowie z Jerrym Kurunenem z fińskiego programu Rauta, Nergal opowiedział o wyjątkowym projekcie koncertowym przygotowanym na 2026 rok. W ramach współpracy z islandzkim zespołem blackmetalowym Misþyrming muzyk wykona debiutancki album Behemotha Sventevith (Storming Near the Baltic) w całości. Projekt przygotowano z okazji 30. rocznicy wydania płyty. Materiał z 1995 roku zostanie zaprezentowany jako pełne, konceptualne dzieło, co stanowi pierwszą okazję, aby album został wykonany na żywo w takiej formule. Nergal został zapytany, czy granie utworów z „Sventevith” po tak wielu latach wywołuje u niego nostalgię oraz czy w przyszłości inne płyty Behemotha mogłyby otrzymać podobne traktowanie.
Muzyk przyznał, że jego podejście do tego typu koncertów mocno się zmieniło. Nergal przypomniał, że w okresie premiery The Satanist patrzył na powroty do całych klasycznych albumów z dużym dystansem. W tamtym czasie był wręcz dumny z tego, że Behemoth nie musi wracać do przeszłości, ponieważ posiada świeży i aktualny materiał. Muzyk wspominał, że publicznie kpił wówczas z zespołów ogłaszających trasy, podczas których wykonywały w całości starsze albumy. Sam uważał wtedy, że Behemoth znajduje się w zupełnie innej sytuacji, ponieważ może zaprezentować publiczności cały nowy album. Nergal określał wówczas zespół jako formację, która nie musi funkcjonować jako “legacy band”, czyli grupa opierająca swoją działalność przede wszystkim na dziedzictwie i nostalgii. The Satanist było wówczas świeżą płytą, a Behemoth mógł wykonywać ją od początku do końca bez konieczności wracania do dawnych dokonań.
GramTV przedstawia:
Jak przyznał po latach, takie podejście było jednak dość aroganckie. Z czasem muzyk zaczął doceniać nostalgiczne powroty do starszych albumów. Zauważył, że wykonanie klasycznej płyty w całości może mieć ogromną wartość zarówno dla zespołu, jak i publiczności. Tym samym znalazł się w sytuacji, którą wcześniej sam krytykował. Frontman Behemotha nie wykluczył, że podobny projekt może w przyszłości objąć także inne płyty zespołu. Jednocześnie zaznaczył, że po nadchodzącej trasie Behemoth zamierza zrobić sobie przerwę i na razie nie wie, kiedy ani w jakiej formie grupa powróci do działalności koncertowej. Oznacza to, że ewentualne trasy poświęcone konkretnym albumom są na ten moment jedynie możliwością, a nie zapowiedzianymi projektami.
Nergal wskazał jednak kilka płyt, do których chętnie wróciłby na scenie. Jedną z nich jest Demigod z 2004 roku, z kolei Demigod należy do płyt, które jego zdaniem bardzo dobrze sprawdziłyby się podczas pełnego koncertowego wykonania.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!