Fani od lat marzą o pełnoprawnej kontynuacji. Chuck Russell nie zamyka drzwi, ale studzi emocje.
Choć od premiery Maski minęły już ponad trzy dekady, film wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych komedii lat 90. Nic więc dziwnego, że pytania o ewentualny powrót Jima Carreya do roli Stanleya Ipkissa regularnie wracają przy okazji wywiadów z twórcami.
Maska
Maska wróci? Jest komentarz reżysera
Tym razem o szanse na powstanie nowej części został zapytany Chuck Russell, reżyser oryginalnego filmu z 1994 roku. Jego odpowiedź z pewnością zainteresuje fanów kultowej produkcji, choć trudno mówić o konkretnych planach.
Zawsze się o tym mówi. O sequel Maski jestem pytany bez przerwy. Miło byłoby do tego wrócić, szczególnie z Jimem. Zobaczymy. To jeszcze nie jest gotowe, ale to piękny pomysł.
Słowa Russella sugerują, że temat rzeczywiście pojawia się w branżowych rozmowach, jednak na ten moment nie istnieje żaden projekt będący w zaawansowanej fazie rozwoju. Warto przypomnieć, że sam Jim Carrey nie wyklucza powrotu do jednej ze swoich najbardziej ikonicznych ról. W 2024 roku aktor przyznał, że byłby zainteresowany występem w kontynuacji, ale tylko pod jednym warunkiem.
To musi być właściwy pomysł. Jeśli ktoś wpadnie na odpowiedni pomysł.
GramTV przedstawia:
Jeszcze ciekawiej zrobiło się rok później, gdy Cameron Diaz zadeklarowała, że również chętnie wróciłaby do serii, jeśli w projekcie pojawiłby się Carrey. Przypomnijmy, że oryginalna Maska okazała się ogromnym sukcesem i do dziś jest uznawana za jedną z najlepszych ekranizacji komiksów lat 90. Film nie tylko umocnił pozycję Carreya w Hollywood, ale również pomógł rozpocząć karierę Cameron Diaz.
Znacznie gorzej poradził sobie natomiast Syn Maski z 2005 roku. Produkcja powstała bez udziału zarówno Carreya, jak i Russella, a po premierze została zmiażdżona przez krytyków i okazała się finansowym rozczarowaniem. To właśnie dlatego wielu fanów uważa, że marka zasługuje na prawdziwy sequel z udziałem oryginalnej obsady.
Na razie trudno mówić o czymś więcej niż o luźnych rozmowach. Carrey od lat bardzo ostrożnie wybiera projekty, a w ostatnich latach pojawiał się głównie w filmach z serii Sonic. Również Chuck Russell nie należy dziś do najbardziej aktywnych hollywoodzkich reżyserów. Mimo to zainteresowanie fanów nie słabnie.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!