Jedna z najstarszych teorii dotyczących serii Toy Story właśnie doczekała się oficjalnego potwierdzenia.
Choć Toy Story od dawna uchodzi za jedną z najważniejszych serii animowanych w historii kina, nawet po ponad trzech dekadach od premiery pierwszego filmu nie brakowało pytań, na które Pixar nigdy nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.
Toy Story 5
Toy Story 5 potwierdza trzydziestoletnią teorię
Jedno z nich dotyczyło samego Buzza Astrala. W pierwszej części bohater był przekonany, że jest prawdziwym kosmicznym strażnikiem walczącym ze Zurgiem, a nie zwykłą zabawką. Przez większą część filmu nie zdawał sobie sprawy ze swojej prawdziwej natury.
Fani od lat zastanawiali się więc nad pozornie prostą kwestią. Skoro Buzz uważał się za prawdziwego strażnika kosmosu, dlaczego za każdym razem zamierał bez ruchu, gdy do pokoju wchodził Andy lub inny człowiek? Przecież nie wiedział jeszcze, że jest zabawką.
GramTV przedstawia:
Przez lata powstało wiele teorii, ale jedna z nich zdobyła szczególną popularność. Zakładała, że zabawki robią to instynktownie i nie mają nad tym pełnej kontroli. Nawet nowo wyjęty z pudełka Buzz miał automatycznie reagować w ten sposób na obecność ludzi. Okazuje się, że właśnie ta teoria była prawidłowa.
W Toy Story 5 pojawia się scena z grupą nowoczesnych modeli Buzza Astrala przemierzających teren magazynu. Gdy w pobliżu pojawia się pracownik, wszystkie figurki natychmiast nieruchomieją. Po jego odejściu jeden z Buzzów zastanawia się nawet, dlaczego właściwie wszyscy nagle zastygli. Inny odpowiada, że muszą unikać ludzi, aby taka sytuacja się nie powtórzyła.
Choć jest to krótki i humorystyczny moment, wielu widzów odebrało go jako oficjalne potwierdzenie wieloletniej teorii fanów. Pixar zasugerował wprost, że zamieranie w obecności ludzi jest dla zabawek czymś wrodzonym, niezależnym od ich świadomości czy przekonań. To drobny szczegół, ale dla miłośników serii stanowi zamknięcie jednej z najdłużej dyskutowanych zagadek związanych z pierwszym Toy Story. Tymczasem przeczytajcie naszą recenzję piątej odsłony serii.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!