Jeden z faworytów odpada z wyścigu o rolę Jamesa Bonda. Casting na nowego 007 wciąż trwa

Jakub Piwoński
2026/07/18 20:30
1
0

Poszukiwania następcy Daniela Craiga wchodzą w decydującą fazę.

W Hollywood trwają intensywne poszukiwania aktora, który wcieli się w Jamesa Bonda w nowej odsłonie serii przygotowywanej przez Amazon MGM Studios. Do tej pory w gronie głównych kandydatów najczęściej pojawiali się Jacob Elordi, Callum Turner i Harris Dickinson. Wygląda jednak na to, że ten ostatni nie zagra słynnego agenta.

Harris Dickinson
Harris Dickinson
The Times

Harris Dickinson rezygnuje z walki o rolę Bonda

Według najnowszych doniesień Harris Dickinson miał osobiście poinformować producentów Davida Heymana i Amy Pascal, że nie chce już brać udziału w castingu. Co ciekawe, aktor znajdował się podobno w ścisłej czołówce kandydatów i był jednym z największych faworytów do przejęcia roli po Danielu Craigu.

Powodem rezygnacji ma być zmęczenie wieloletnimi zobowiązaniami. Dickinson niedawno zakończył intensywną pracę nad czterema filmami o The Beatles w reżyserii Sama Mendesa, w których wciela się w Johna Lennona. Według przecieków aktor nie chciał od razu wiązać się z kolejną wymagającą franczyzą na wiele lat.

GramTV przedstawia:

To oznacza, że casting na nowego Bonda wciąż pozostaje otwarty. Denis Villeneuve, który wyreżyseruje kolejny film o agencie 007, wraz z producentami rozpoczął już zapraszanie wybranych kandydatów do kolejnych etapów przesłuchań. Następna runda testów ma odbyć się w sierpniu.

Według wcześniejszych informacji Amazon MGM szuka aktora przed trzydziestką. Aktor miałby wcielać się w Jamesa Bonda przez kilka kolejnych filmów, podobnie jak Daniel Craig, który pozostawał twarzą serii przez piętnaście lat.

Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie przejmie kultową rolę, ale wszystko wskazuje na to, że decyzja zapadnie jeszcze przed końcem 2026 roku. Zdjęcia do nowego filmu mają ruszyć w 2027 roku, a scenariusz przygotowuje Steven Knight, twórca Peaky Blinders. W oczekiwaniu na finał castingu, polecamy też grę 007: FIrst Light.

Komentarze
1
Grze
Gramowicz
20/07/2026 08:09

Nie znam się, to się wypowiem.

Korci mnie dodać komentarz mocno polityczno-społeczny o niskiej poprawności i wysoce pozbawiony instynktu samozachowawczego. Ale się wstrzymam.

Powiem tak - mam dylemat. 

Z jednej strony widziałem ostatnio szorta na YT pod tytułem dającym się streścić jako "nasi bohaterowie vs bohaterowie Zetek" czy jakoś tak... Szort porównywał takie "marki" jak Chuck Norris, Szwarzenegger, Stallone vs Chalamet i podobni chłopcy z reklam Channel czy United Collors of Benetton....

Z drugiej - myślę sobie o tym, jak Suworow w Akwarium wspominał, jak KGB dobierało kandydatów na szpiegów - przeciętnych misiów, których nikt nie pamięta po 5 minutach.

Oczywiście trudno wymagać od bohatera fabuły, by był nijaki. Ale trudno też spodziewać się w dzisiejszych czasach, że będzie męskim łamaczem serc niewieścich. Jeśli twórcy pójdą śladem Nolana by dobierać obsadę wg. linii Oscarowej a nie źródłowej, to miej nas Panie Boże w opiece...