Jak sprzedał się Marathon i ile brakuje, by wyjść "na zero"?

Maciej Petryszyn
2026/03/14 13:00
4
0

Cykl życia gry Marathon trwa już ponad tydzień. Nic więc dziwnego, że pojawia się coraz więcej głosów, próbujących ocenić sukces tej premiery.

Jedni zwiastowali nadejście kolejnego Concorda, inni widzieli potencjał. A gdzie leży prawda?

Marathon
Marathon

Ile brakuje Marathonowi, by w ogóle wyjść na zero?

Jeżeli chodzi o sprzedaż Marathonu, to możemy się tutaj opierać jedynie na założeniach analityków. Platformy takie jak Gamalytic i PlayTracker szacują, iż najnowsza produkcja Bungie na samym Steamie znalazła około 911-975 tysięcy nabywców. Niemniej warto uwzględnić, iż studio z Waszyngtonu zawsze lepiej wypadało na konsolach. Weźmy takie Destiny 2, gdzie jeszcze 8 marca aż 78% graczy bawiło się właśnie na PlayStation oraz Xboxie. Gdyby ten stosunek przełożyć na Marathon, dałoby to około 3,229 miliona egzemplarzy na konsolach. To jednak oczywiście tylko szacunki, bo oficjalnych danych nie ma.

GramTV przedstawia:

Ale nawet gdybyśmy przyjęli, iż łączna liczba przekraczająca 4,1 miliona sztuk jest prawdziwa, to wydaje się, iż może to stanowić problem. Warto bowiem wziąć pod uwagę, że przy Marathonie Bungie i Sony obrały bardzo ryzykowną taktykę, wynikającą z tego, że wielu konkurentów na rynku sieciowych FPS-ów jest dostępnych za darmo albo ma już ugruntowaną pozycję. W związku z tym dla gry, której produkcja miała kosztować nawet 250 milionów dolarów, zamiast standardowych dla branży 70 dolarów, ustalono cenę na “zaledwie” 40 dolarów. To w oczywisty sposób zmniejszyło przychód z każdej sprzedanej kopii. Już teraz więc pojawiły się obliczenia wskazujące, że Bungie, aby w ogóle wyjść na zero, musiałoby sprzedać około 12-15 milionów egzemplarzy.

To o tyle ciekawe, że sam Marathon, pomimo wielu krytycznych komentarzy w sieci, zdaje się być nieźle przyjętym tytułem. Na samym Steamie aż 88% ze wszystkich 22 755 recenzji ma charakter pozytywny. Ale też trzeba mieć na uwadze, że samymi ocenami trudno będzie udobruchać Sony, liczące, że kosztowne przejęcie Bungie za ponad 3 miliardy dolarów, zacznie się wreszcie w większym stopniu zwracać. W przeciwnym wypadku, gdyby najnowszy FPS od twórców Halo i Destiny nie spełni oczekiwań, trudno spodziewać się innego scenariusza niż ogromne zmiany w studiu. Najbliższe tygodnie będą więc kluczowe, zarówno w kontekście samego Marathonu, jak i całego Bungie.

Komentarze
4
Kafar napisał:

JAk myślisz o małych twórcach to na pewno by chcieli mieć takie wyniki. Raczej Maraton to porażka, bo jednak zwrot to jedno, zarobić na tym jeszcze sporo to drugie. Sony nie produkowało gry by wyjśc na zero a raczej z tym mają problem.33tyś graczy online w tej chwili na steamie i to się utrzymuje dla mnie to dobry wynik, ale gdybym to ja tą grę wydał z małym zespołem ;) jak na taki tytuł grę usługę to bardzo zły wynik. Na konsolach zawsze się sprawdza spadek proporcjonalny do tych PCetowych.Czy 33 tyś graczy online (na PC) to na tyle by utrzymać graczy? Gra jest dość świeża więc jeszcze nie wiemy czy nie nastąpi nuda w niej. Zobaczymy, jednak sceptycznie do tego podchodzę. PRzebić w tych czasach ugruntowane na rynku tytuły bo cholernie trudne zadanie.

Nie, myślę o Tarkovie i innych extraction shooterach, które już mają ugruntowaną pozycję i nadal istnieją. Inna sprawa, że na ARCa też gadali o śmierci bardzo szybkiej, a koniec końców zrobił rekord i nadal jakąś liczbę osób na serwerach trzyma. Już nie mówiąc o tym, że premiera wypadła mniej więcej na okres świąteczno/urlopowy, więc nie dziwi mnie to, że ludzie grali wręcz masowo.

Można byłoby tutaj sobie po prostu przytoczyć ile tego typu gier właściwie miało już dawno umrzeć, a tu nadal taki The Hunt Showdown - żyje, Gray Zone Warfare też jakoś tam żyje. Zasadniczo na ten moment na Steam Marathon jest w pierwszej czwórce kategorii Extractionów, z czego Delta Force bym nie liczył (bo większość chyba gra głównie w Warfare) i Helldivers 2 również (bo to w sumie... nie Exctraction Shooter?). Także no przed Marathonem jest tylko ARC Raiders, którego też playerbase się skurczył do "zaledwie" 100k graczy na Steam.

Także ja bym wcale nie mówił, że ta gra zaraz umrze. W ogóle życzyć śmierci grze, w którą nawet się nie gra to tak trochę brak zajęcia w internecie, jeśli można grać w coś, w co chce się grać. Prawda?

Kafar
Gramowicz
Dzisiaj 14:34
Muradin_07 napisał:

Ja to myślę, że wiele dobrze znanych tytułów w gatunku chciałoby mieć takie wyniki. 

Arc to jednak pewna anomalia w systemie jak Fortnite.

ZubenPL napisał:

wynik maratonu to katastrofa gra nawet zakładając że większość graczy jest na konsolach. Gra pewnie zostanie zamknięta w nadchodzących miesiącach. 

JAk myślisz o małych twórcach to na pewno by chcieli mieć takie wyniki. Raczej Maraton to porażka, bo jednak zwrot to jedno, zarobić na tym jeszcze sporo to drugie. Sony nie produkowało gry by wyjśc na zero a raczej z tym mają problem.33tyś graczy online w tej chwili na steamie i to się utrzymuje dla mnie to dobry wynik, ale gdybym to ja tą grę wydał z małym zespołem ;) jak na taki tytuł grę usługę to bardzo zły wynik. Na konsolach zawsze się sprawdza spadek proporcjonalny do tych PCetowych.Czy 33 tyś graczy online (na PC) to na tyle by utrzymać graczy? Gra jest dość świeża więc jeszcze nie wiemy czy nie nastąpi nuda w niej. Zobaczymy, jednak sceptycznie do tego podchodzę. PRzebić w tych czasach ugruntowane na rynku tytuły bo cholernie trudne zadanie.

ZubenPL napisał:

wynik maratonu to katastrofa gra nawet zakładając że większość graczy jest na konsolach. Gra pewnie zostanie zamknięta w nadchodzących miesiącach. 

Ja to myślę, że wiele dobrze znanych tytułów w gatunku chciałoby mieć takie wyniki. 

Arc to jednak pewna anomalia w systemie jak Fortnite.




Trwa Wczytywanie