Od lat pozycja Steama jako hegemona rynku PC wydaje się niezachwiana. Nie oznacza to jednak, że wszystkim ta sytuacja odpowiada.
Co jakiś czas słyszymy głosy krytykujące działania Valve w zakresie sprzedaży gier. Tym razem temat trafi na wokandę w Holandii.
Steam
Steam na cenzurowanym w Holandii
Alarm w tej materii podniosła fundacja Consumer Competition Claims, której zadaniem jest ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami sprzedażowymi. Podmiot ten zarzuca Valve, iż nadużywa dominującej pozycji na rynku i dzięki niej ogranicza konkurencję. Z jednej strony więc chodzi o uniemożliwianie wydawcom oferowania swoich gier na innych platformach po niższych cenach. Z drugiej zaś o 30-procentową prowizję od sprzedaży oraz wymóg korzystania z własnego systemu płatności. To ma przekładać się na przepłacanie – zdaniem CCC, holenderscy gracze na gry i mikropłatności wydali o ponad 250 milionów dolarów więcej niż miałoby to miejsce, gdyby nie wspomniane działania Amerykanów.
Wiceprezes Amazon Prime Gaming, Ethan Evans, w rozmowie z agencją Bloomberg opisał sytuację ze Steamem tak:
Gdy Amazon lub ktokolwiek inny próbuje konkurować ze Steamem, napotyka dwa problemy. Po pierwsze, Steam ma ogromny rozpęd i pozycję, które bardzo trudno zmienić. Po drugie, aby klienci przenieśli się do innego sklepu, musieliby porzucić dekady swoich inwestycji, ponieważ całe ich biblioteki gier i znajomi z trybów multiplayer znajdują się właśnie tam.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!