Holendrzy ruszają na Valve. Gracze mieli przepłacić na Steamie o 250 mln dolarów

Maciej Petryszyn
2026/06/21 17:00
1
0

Od lat pozycja Steama jako hegemona rynku PC wydaje się niezachwiana. Nie oznacza to jednak, że wszystkim ta sytuacja odpowiada.

Co jakiś czas słyszymy głosy krytykujące działania Valve w zakresie sprzedaży gier. Tym razem temat trafi na wokandę w Holandii.

Steam
Steam

Steam na cenzurowanym w Holandii

Alarm w tej materii podniosła fundacja Consumer Competition Claims, której zadaniem jest ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami sprzedażowymi. Podmiot ten zarzuca Valve, iż nadużywa dominującej pozycji na rynku i dzięki niej ogranicza konkurencję. Z jednej strony więc chodzi o uniemożliwianie wydawcom oferowania swoich gier na innych platformach po niższych cenach. Z drugiej zaś o 30-procentową prowizję od sprzedaży oraz wymóg korzystania z własnego systemu płatności. To ma przekładać się na przepłacanie – zdaniem CCC, holenderscy gracze na gry i mikropłatności wydali o ponad 250 milionów dolarów więcej niż miałoby to miejsce, gdyby nie wspomniane działania Amerykanów.

Wiceprezes Amazon Prime Gaming, Ethan Evans, w rozmowie z agencją Bloomberg opisał sytuację ze Steamem tak:

Gdy Amazon lub ktokolwiek inny próbuje konkurować ze Steamem, napotyka dwa problemy. Po pierwsze, Steam ma ogromny rozpęd i pozycję, które bardzo trudno zmienić. Po drugie, aby klienci przenieśli się do innego sklepu, musieliby porzucić dekady swoich inwestycji, ponieważ całe ich biblioteki gier i znajomi z trybów multiplayer znajdują się właśnie tam.

GramTV przedstawia:

Nie jest to pierwszy raz, gdy w stosunku do Valve padają tego typu zarzuty. Dopiero co przecież Bloomberg przywoływał sytuację z przeszłości związaną z Rainbow Six: Siege – właściciele Steama mieli wtedy zagrozić Ubisoftowi wręcz usunięciem sieciowej strzelanki ze swojej platformy. Mimo to Gabe Newell niezmiennie odpiera zarzuty o monopolizację rynku, zapewniając, że gracze mają ogromne możliwości, jeżeli chodzi o wybór platformy, z której chcą korzystać.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
21/06/2026 19:58

"Wiceprezes Amazon Prime Gaming" - o ile dobrze pamiętam jeden z tych ludzi z Prime Gaming otwarcie przyznał że się drastycznie pomylili co do Steam. Myśleli że jak dadzą darmowe gry, wrzucą kupę kasy na reklamę i wykorzystają Twitch to mają dominację na rynku w kieszeni. Okazało się że tak samo jak w wypadku Epic ludzie przyszli po darmowe gry i sobie poszli. I dalej korzystają z Steam bo to po prostu lepsza platforma. 

Co do argumentów tej organizacji:

  • "chodzi o uniemożliwianie wydawcom oferowania swoich gier na innych platformach po niższych cenach" - jest to standardowa praktyka w sprzedaży. Powiedzmy że mam sieć sklepów i Nike chce żebym sprzedawał ich buty, Dlaczego miałbym dostawać te buty to sprzedaży na gorszych warunkach jak inni? Wszyscy to robią. Amazon, Google Play itp. Gdzie nie popatrzysz żadna firma nie chce umowy gdzie dostają produkt który sprzedawany jest wszędzie indziej w lepszej cenie przez co wyciąga się od nich klientów do innych platform.
  • "Z drugiej zaś o 30-procentową prowizję od sprzedaży" - znowu inne firmy też tak robią, wydawcy przed popularyzacją Steam też tak robili. Mało tego, konkurując z Epic Steam zmienił zasady i teraz prowizja spada do 25 a potem 20%. I co ciekawe jak chcesz sprzedać grę przez PSN to Ci biorą po prostu flat 30%. Więc znowu obwiniają Steam za coś co jest standardem w branży. 
  • "wymóg korzystania z własnego systemu płatności" - to już jest kompletnie głupie, wszystkie platformy znowu to robią i robią to z prostego powodu. Jak gra/program kupiony przez platformę Valve oszuka klienta to będą uderzać do supportu Valve. To ich reputacja będzie na tym cierpieć. Nikt nie zabrania danej firmie sprzedać grę poza Steam i mieć swój sklep podpięty do mikropłatności. Wtedy taka kopia nie jest powiązana ze Steam i platforma na której jest gra za to odpowiada. Jeżeli jest to np. origina launcher to EA ma problem

A co do ich reszty argumentów:

  • "Po pierwsze, Steam ma ogromny rozpęd i pozycję, które bardzo trudno zmienić" - zgadza się ale wielokrotnie widzieliśmy platformy jak Yahoo czy MySpace albo firmy jak Kodak które przeszły z dominacji w rynku do bankructwa albo zepchnięcia na granice dlatego że nie potrafili działać na owym rynku. Steam potrafi reagować na zmiany (jak obniżka prowizji za sprzedaż do 20%) a jednocześnie oferuje świetną usługę z której ludzie korzystają. Do dzisiaj uważam że tylko GOG jest na pozycji gdzie mógłby konkurować gdyby dopuścili gry DRM promując jednocześnie gry bez DRM. Tylko brak nowych gier zatrzymuje GOG. Ani Epic ani Amazon nie zaoferowali nic co by mnie skłoniło bo skorzystania z ich usługi poza faktem że dodałem sobie darmowe gry do biblioteki.
  • "Po drugie, aby klienci przenieśli się do innego sklepu, musieliby porzucić dekady swoich inwestycji, ponieważ całe ich biblioteki gier i znajomi z trybów multiplayer znajdują się właśnie tam" - super ale to samo można zastosować do Epic Store i innych. Jeżeli korzystam z ich sklepu to też nie przeniosę biblioteki np. na Steam. Tak samo Amazon. To nie jest argument. 

Ogólnie rozumiem że ich to boli ale jest prosty sposób by walczyć z sytuacją. Zaoferować dobrą usługę. Byłbym skłonny ich bronić gdyby oferowali dobrą usługę i Valve by ich blokowało ale tak nie jest. 

Te firmy strzelają sobie w stopę a potem obwiniają Valve za to że boli.