HBO Max – koniec z oryginalnymi serialami, 70% zespołu będzie zwolnione (plotka)

Maria Wawrzyniak
2022/08/04 15:45

Według najnowszych doniesień HBO Max może zaprzestać pracy nad oryginalnymi serialami. Dziennikarze twierdzą też, że 70% zespołu zostanie zwolnione.

Na internetowym horyzoncie pojawiły się niepokojące wieści dotyczące platformy streamingowej HBO Max. Zapewne niektórzy z Was pamiętają, że w zeszłym roku doszło do fuzji Warner Bros. oraz Discovery – w związku z tym, pod kierownictwem Davida Zaslava, pojawiła się pierwsza ofiara scalenia: oryginalne produkcje HBO Max. Na pierwszy ogień poszła Batgirl, a więc prawie że ukończone dzieło z budżetem opiewającym na 90 milionów dolarów oraz z aktorką Leslie Grace w roli głównej. To dopiero początek.

HBO Max – koniec z oryginalnymi serialami, 70% zespołu będzie zwolnione (plotka)

HBO Max zrezygnuje z oryginalnych treści?

Kilka innych tytułów z serii HBO Max Originals zostało po cichu usuniętych z platformy. Jak podają dziennikarze serwisu Screen Rant, najprawdopodobniej była to próba odpisania ich od podatku i odzyskania chociaż części zainwestowanych w nie pieniędzy. Jeśli natomiast przyjrzymy się doniesieniom portalu The Wrap (podajemy za CRB), HBO Max ma całkowicie wyłączyć swój dział produkcji oryginalnych – jej pozostałości mają zostać wchłonięte przez HBO. Ponadto dziennikarze twierdzą, iż 70% zespołu HBO Max ma zostać zwolnione, zaś HBO zacznie oferować mniej autorskich produkcji.

W dużym skrócie: jeśli jakieś produkcje przetrwają fuzję, nie będą należeć do HBO Max Originals, tylko do głównej marki, którą będzie HBO. Oczywiście, trzeba przy tym wszystkim pamiętać, że mamy tutaj do czynienia z niepotwierdzonymi przez Warner Bros. informacjami – pozostaje czekać na rozwój sytuacji.

GramTV przedstawia:

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
04/08/2022 16:49

Znaczy koncepcja posiadania HBO i HBO Max była kretyńska od samego początku. To jest w zasadzie ta sama usługa od tego samego dostawcy. Tylko że HBO Max miało dodatkowe treści.

Problem jest taki że dublujesz infrastrukturę, stanowiska i wszystko tylko po to by mieć 2 identyczne usługi z jedną co ma kilka dodatkowych seriali/filmów. 

I jest to niepotrzebna komplikacja której nie masz w Netflix czy Disney+.

Przedtem HBO jeszcze mogło rządzić bo mieli Game of Thrones dla przykładu. Ale solidnie zrujnowali serial. Częściowo nie była to ich wina. Serial stracił na jakości w momencie kiedy skończyły im się książki i musieli się wykazać kreatywnością i talentem którego nie mieli. 

Tyle że zostaje pytanie - jaki jest plan Discovery tutaj? Bo jeżeli chcą po prostu obciąć koszty to słabo to widzę. To już nie są czasy kiedy na rynku była 1-2 usługi. Teraz każdy ma swoją. I każdy walczy o licencje na treści. Największą atrakcją danej usługi jest właśnie dobry serial. 

Ktoś z Discovery mówił że to była głupota wydawać 90 milionów na takie Batgirl skoro film za 40 milionów przyciągnie tyle samo ludzi. Wg mnie to jest błędne myślenie i ostatnio Netflix się o tym przekonał.

Netflix dbał tylko o nowych subskrybentów i olewał istniejących. Więc jak np. kupiłeś abonament bo Cię zainteresował Altered Carbon to Netflix natychmiast po osiągnięciu celu obciął budżet serialu i dał go do prowadzenia jakimś sierotom co dało fatalny sezon 2 i skończyło się anulowaniem serialu. Netflix spędził lata przekonując ludzi że inwestowanie czasu w ich treści nie ma sensu bo adaptacja będzie do niczego albo będzie dobry sezon 1 a następnie seria albo zostanie zrujnowana albo anulowana. I nagle tracą ludzi milionami i nie wiedzą jak to zatrzymać. 

Wydaje mi się że serwisy powinny się właśnie nastawić na długoterminowe trzymanie ludzi. Tzn dostarczanie długich satysfakcjonujących seriali i budowanie swojej biblioteki. Po paru latach mieli by tyle treści że nowy subskrybent przez lata by oglądał to co zrobili wcześniej nie mówiąc o nowych serialach. 

Ale to tylko taka moja opinia.