Granica absurdu znów przekroczona. Doom odpalony na ekranie elektrycznego garnka

Maciej Petryszyn
2026/01/15 20:30
7
0

Doom z 1993 roku to z jednej strony gamingowa klasyka. Z drugiej jednak to obecnie swoisty technologiczny mem, który co jakiś czas powraca.

Przy tym wszystkim memem nie jest może sama gra, co próby. Próby technologicznych zapaleńców, którzy starają się uruchomić praojca wszystkich FPS-ów na czym tylko się da.

Doom na ekranie Krups Cook4Me Smart
Doom na ekranie Krups Cook4Me Smart

Bo granie w Dooma na komputerze to już przeżytek

Tym razem zadania podjął się Aaron Christophel z Niemiec, który przy tym wszystkim wykorzystał garnek elektryczny Krups Cook4Me Smart. Ten został wyposażony w układ scalony Renesas R7S721031VC SoC z mikroprocesorem mikroprocesor Cortex-A9 400 MZ. Do tego dochodzi 128 MB pamięci RAM i tyle samo pamięci Flash. W praktyce to parametry wystarczające, by Doom ruszył.

I ruszył. Gra id Software faktycznie ruszyła na ekranie garnka, co Christophel zaprezentował zresztą na opublikowanym przez siebie materiale wideo. Widać na nim, że strzelanka działa płynnie i korzysta nawet z funkcji dotykowych. Co ciekawe, rozgrywka zajmuje jedynie centralną część wyświetlacza, podczas gdy na jego krańcach programista umieścił przyciski odpowiedzialne za poruszanie się czy w ogóle za uruchomienie produkcji.

GramTV przedstawia:

Sam Christophel podsumował udany eksperyment tak:

Nareszcie otrzymaliśmy Dooma na garnku… To było niezłe wyzwanie hakerskie na przesadnie przeinżynierowanym “inteligentnym urządzeniu”. W środku znajdziemy układy scalone od czterech firm: STM32F031 od sterowania temperaturą, PIC18F8 od przycisku wejściowego, ESP32 od WiFi oraz główny FW Renesas 400Mhz ARM A9.

Warto wspomnieć, że to zdecydowanie nie pierwszy raz, gdy Doom uruchamiany jest na urządzeniu, które nawet w minimalnym stopniu nie jest przeznaczone do grania. Legendarna strzelanka ruszała już na lodówkach, drukarkach, termostatów, powerbanków, a nawet na… teście ciążowym. Granicą w tym wypadku jest zatem jedynie wyobraźnia programistów, którzy podejmują się coraz bardziej absurdalnych inicjatyw.

Komentarze
7
dariuszp
Gramowicz
17/01/2026 10:50

Widzisz, to są ćwiczenia umysłowe. To nie jest tak że po prostu wgrasz DOOM na byle co i działa. Jest to o tyle dobre że na ogół nie znasz urządzenia na które chcesz portować oprogramowanie. Wiesz tylko że zawiera ono komponenty które na to pozwalają. 

Tego typu ludzie też w branży są wysoce cenieni bo mają inne podejście niż przeciętny programista. Są chętni by brać na siebie wyzwania, wychodzą przed szereg i mają pro-aktywne podejście. Nie rzucają że czegoś nie da się zrobić tylko wymieniają niewiadome i jak można sobie z nimi poradzić.

I robią to w obszarze którego kompletnie mogą nie znać.  W piątek mówi Ci że nie wie a w poniedziałek że wykombinował bo siedział obsesyjnie przez weekend. 

kmicic66 napisał:

Poorzez cwiczenia, obojętnie jakie, czy to fizyczne cy intelektualne, doskonali się ciało i umysł, a uruchamianie gier na garnku nie daje nic, a wręcz przeciwnie - grac się na tym raczej nie da. Oczywiście jest w tym chęc pokazania, że da się to zrobic, ale dla mnie to dalej bez sensu.

dariuszp napisał:

Równie dobrze można powiedzieć że ćwiczenie całe życie na siłowni żeby podnieść ciężarek co absolutnie niczemu nie służy to też absurd. 

Widzisz - czasem ludzie po prostu chcą zrobić coś tylko dlatego że można to zrobić. 

Ostatnio sobie napisałem aplikację w Rust która obsługiwała milion jednoczesnych stałych połączeń. Czy potrzebowałem aplikację obsługującą jednocześnie milion połączeń? Nie. Po prostu chciałem sobie udowodnić że potrafię. 

kmicic66
Gramowicz
17/01/2026 01:59
dariuszp napisał:

Równie dobrze można powiedzieć że ćwiczenie całe życie na siłowni żeby podnieść ciężarek co absolutnie niczemu nie służy to też absurd. 

Widzisz - czasem ludzie po prostu chcą zrobić coś tylko dlatego że można to zrobić. 

Ostatnio sobie napisałem aplikację w Rust która obsługiwała milion jednoczesnych stałych połączeń. Czy potrzebowałem aplikację obsługującą jednocześnie milion połączeń? Nie. Po prostu chciałem sobie udowodnić że potrafię. 

kmicic66 napisał:

Absurdem jest sam fakt uruchamiania gier na byle czym tylko dlatego, że "bebechy" tego urządzenia na to pozwalają. A że sama rozgrywka to jakaś paranoja, to już nieważny szczególik.

Poorzez cwiczenia, obojętnie jakie, czy to fizyczne cy intelektualne, doskonali się ciało i umysł, a uruchamianie gier na garnku nie daje nic, a wręcz przeciwnie - grac się na tym raczej nie da. Oczywiście jest w tym chęc pokazania, że da się to zrobic, ale dla mnie to dalej bez sensu.

dariuszp
Gramowicz
16/01/2026 17:42
kmicic66 napisał:

Absurdem jest sam fakt uruchamiania gier na byle czym tylko dlatego, że "bebechy" tego urządzenia na to pozwalają. A że sama rozgrywka to jakaś paranoja, to już nieważny szczególik.

Równie dobrze można powiedzieć że ćwiczenie całe życie na siłowni żeby podnieść ciężarek co absolutnie niczemu nie służy to też absurd. 

Widzisz - czasem ludzie po prostu chcą zrobić coś tylko dlatego że można to zrobić. 

Ostatnio sobie napisałem aplikację w Rust która obsługiwała milion jednoczesnych stałych połączeń. Czy potrzebowałem aplikację obsługującą jednocześnie milion połączeń? Nie. Po prostu chciałem sobie udowodnić że potrafię. 




Trwa Wczytywanie