Grając w Tainted Grail uważajcie na tę żabę. Nie warto ją głaskać

Jakub Piwoński
2026/01/27 12:50
0
0

Boleśnie przekonali się o tym gracze. To prowokacja od twórców?

Jak wiemy, Tainted Grail to rozbudowane RPG akcji osadzone w mrocznej, arturiańskiej wizji świata. Co ważne, gra została stworzona przez polskie studio Questline. Produkcja stawia na swobodną eksplorację, nieliniowość i atmosferę ciągłego zagrożenia, przez co bywa porównywana do Skyrima w znacznie bardziej ponurym wydaniu. Gra niedawno przekroczyła próg miliona sprzedanych egzemplarzy, a towarzysząca temu przecena wyraźnie zwiększyła liczbę nowych graczy.

Tainted Grail
Tainted Grail

Uwaga na żaby w Tainted Grail: The Fall of Avalon

Jednym z najmocniej chwalonych elementów Tainted Grail jest projekt świata – pełnego sekretów, dziwnych postaci i nieoczywistych interakcji. Twórcy regularnie nagradzają dociekliwość, ale równie często bezlitośnie karzą brak ostrożności. Najlepszym przykładem tej filozofii jest spotkanie z potworem znanym jako Croakmaw. Zwróciło na to uwagę cooldown.pl.

Stworzenie przypomina ogromną, zdeformowaną żabę z paszczą zdolną połknąć bohatera w całości. Co zaskakujące, gra pozwala spróbować je pogłaskać. Decyzja ta kończy się jednak natychmiastową utratą lewej ręki protagonisty. Nie uruchamia to żadnego klasycznego zadania, a zamiast tego skutkuje trwałymi ograniczeniami rozgrywki, w tym brakiem dostępu do broni dwuręcznej czy wybranych aktywności, co może uniemożliwić ukończenie części zadań.

GramTV przedstawia:

Co ciekawe, gracze nie byli zadowoleni z tego, że gra tak brutalnie się z nimi rozprawia przy tak niepozornej sytuacji. Fala skarg graczy sprawiła, że w aktualizacji 1.1 twórcy dodali możliwość odzyskania kończyny, choć proces ten wciąż wymaga wysiłku. Morał pozostaje prosty: w świecie Tainted Grail nie każda interakcja powinna kończyć się kliknięciem. Czasem lepiej trzymać ręce przy sobie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!