Path of Exile 2 skrywa mechanikę, o której wielu graczy nie miało pojęcia. Aby z niej skorzystać, trzeba jednak zdobyć maksymalny poziom i zgodzić się na bardzo bolesne poświęcenie.
W grach sieciowych rzadko spotyka się systemy nagradzające altruizm. Jeszcze rzadziej takie, które wymagają od gracza bezpowrotnej utraty postaci rozwijanej przez dziesiątki, a nawet setki godzin. Tymczasem właśnie taką mechanikę odkryła społeczność Path of Exile 2.
Path of Exile 2
Path of Exile 2 skrywa mechanikę, o której wielu graczy nie miało pojęcia
Chodzi o ukryte wydarzenie związane z tytułem Martyr of the First Edict (Męczennik Pierwszego Edyktu). Aby je uruchomić, gracz musi osiągnąć 100. poziom doświadczenia, czyli maksymalny poziom dostępny w grze. Warto podkreślić, że tylko nielicznym udało się to osiągnąć. Następnie może udać się do specjalnej lokacji Site of the Chosen i dokonać rytualnego poświęcenia swojej postaci.
Konsekwencje są bardzo poważne. Bohater zostaje trwale zablokowany i nie można już nim grać. Co ciekawe, osoba składająca ofiarę nie otrzymuje w zamian żadnej bezpośredniej nagrody. Nagrodę otrzymują za to wszyscy pozostali gracze na danej lidze. Po dokonaniu poświęcenia w świecie gry pojawia się globalne powiadomienie informujące o wydarzeniu. Następnie każdy uczestnik ligi może udać się do odpowiedniego miejsca w Site of the Chosen i odebrać darmowy punkt umiejętności pasywnych (Passive Skill Point).
GramTV przedstawia:
Pierwszym graczem, który zdecydował się na taki krok, został użytkownik o pseudonimie cArn. Jego postać została poświęcona, a tysiące innych graczy mogły skorzystać z dodatkowego punktu rozwoju. Sama mechanika szybko wzbudziła zainteresowanie społeczności. Wielu fanów chwali Grinding Gear Games za połączenie fabularnego tła świata gry z realnym wpływem na rozgrywkę.
Zamiast kolejnego ukrytego bossa czy rzadkiego przedmiotu twórcy przygotowali wydarzenie, które premiuje współpracę i poświęcenie dla dobra całej społeczności. To jedna z tych mechanik, które przypominają, że nawet po setkach godzin spędzonych w grze społeczność potrafi odkryć coś, czego wcześniej niemal nikt się nie spodziewał.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!