Na Steamie zadebiutowała pełna wersja The Dark Heart of Balor – gry, która formalnie jest metroidvanią, ale stylistycznie i klimatycznie ma zaskakująco dużo wspólnego z Diablo. To mroczny, dwuwymiarowy hack’n’slash, który łączy eksplorację znaną z Castlevanii z estetyką, potworami i interfejsem przywodzącymi na myśl kultową serię Blizzarda.
Nowy hack’n’slash trafił na Steam w pełnej wersji
Gra ukazała się 2 stycznia 2026 roku, kończąc nietypową historię wczesnego dostępu. The Dark Heart of Balor trafiło do Early Access już w sierpniu 2022 roku, po czym… niemal całkowicie zniknęło z radarów. Przez ponad trzy lata otrzymało tylko jedną, niewielką aktualizację, co sprawiło, że wielu graczy uznało projekt za porzucony. Tym większym zaskoczeniem była nagła premiera wersji 1.0 – bez głośnej kampanii i bez długiego okresu „odbudowy” zainteresowania.
Deweloperzy z Game Artists opisują swoją produkcję jako mroczne fantasy, w którym gracze przemierzają krypty, demoniczne pustkowia i pęknięcia rzeczywistości, mierząc się z pułapkami, zagadkami i hordami wrogów. Każda lokacja została zaprojektowana tak, by wymuszać kreatywne wykorzystanie umiejętności i mobilności bohatera, co mocno wpisuje się w klasyczne założenia metroidvanii.
GramTV przedstawia:
Wizualnie gra wyraźnie nawiązuje do Diablo – od stylistyki potworów, przez kolorystykę, aż po interfejs. Jednocześnie dwuwymiarowa perspektywa i struktura poziomów nie pozwalają zapomnieć o skojarzeniach z Castlevanią. Wstępne oceny na Steamie są bardzo dobre – 91% recenzji jest pozytywnych, a gracze chwalą klimat, walkę i projekt świata, choć pojawiają się też uwagi dotyczące sterowania.
The Dark Heart of Balor kosztuje obecnie jedynie 45,89, bo jest w 15% promocji do 9 stycznia. Twórcy zapowiadają dalsze wsparcie i nową zawartość, jeśli zainteresowanie graczy się utrzyma. Jeśli więc ktoś szuka mrocznej metroidvanii z duszą Diablo, ten tytuł zdecydowanie warto mieć na oku.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.