Kolejne Diablo już na horyzoncie? Blizzard obiecuje szybszy rozwój marki

Wiktor Keller
2026/02/24 13:50
0
0

W wywiadzie dla Variety producent wykonawczy Diablo 4 i Gavian Whishaw zażartował, że Blizzard planuje wypuścić ponad pięć gier Diablo w ciągu najbliższych 30 lat.

Wypowiedź Whishawa daje jasno do zrozumienia, że Blizzard ma ambitne plany na rozwój swojej sztandarowej serii hack'n’slash. Po latach, w których nowe odsłony pojawiały się rzadziej niż fani by tego oczekiwali, developerzy z Irvine sygnalizują chęć przyspieszenia tempa wydawania gier z cyklu Diablo.

Diablo 4
Diablo 4

Diablo – na nową część nie będziemy czekać kilkanaście lat?

W rozmowie z mediami szef marki wyjawił, że Diablo 4 oraz nadchodzące rozszerzenie Lord of Hatred to tylko początek dłuższego planu, zapowiadanego przez studio. Jak to ujął Whishaw:

Powiem, że na wysokim szczeblu, mówi się, że przez 30 lat Diablo stworzyliśmy tylko pięć tytułów. Mam więc nadzieję, że w ciągu najbliższych 30 lat zrobimy o kilka więcej, a może nawet uda nam się wydać je trochę szybciej.

Jego słowom wtóruje prezes Blizzarda Johanna Faries, która dodaje, że za kulisami jest w planach o wiele więcej i że firma myśli szerzej o rozwoju marki poza grami:

Chcemy móc pozyskać nowych fanów, którzy być może nie byli z nami przez ostatnie 35 lat. To, w jaki sposób będziemy nadal na większą skalę angażować Hollywood, film i telewizję, w najbliższej przyszłości prawdopodobnie będzie stanowić dużą część tego przepisu – powiedział Faries.

GramTV przedstawia:

Whishaw nie obiecał konkretnego harmonogramu, ale wskazał, że historia serii (pięć dużych tytułów przez trzy dekady) nie musi się powtarzać. Studio chce tworzyć więcej i szybciej. To istotne pod tym kątem, że sygnalizuje odejście od stagnacji w modelu wydawniczym, a bliższemu nastawieniu na model gier-usług oraz częstszych, mniejszych odsłon czy spin-offów.

Faries w przytoczonym wywiadzie podkreśla, że 2026 będzie przełomowym rokiem dla Blizzarda. Wraca BlizzCon, są plany hollywoodzkich współprac oraz chęć wykorzystywania marek takich jak Diablo, Warcraft czy Overwatch poza branżę gamingową. To wyraźny sygnał, że przed nami nie tylko pojedyncze premiery, ale próba zbudowania większego uniwersum.

Równocześnie operacyjna perspektywa jest realistyczna. Blizzard nie zapomina poprzednich lekcji i zamiast corocznych dodatków do Diablo 4, studio wyraźnie waży jakość i tempo prac. Nadchodzący dodatek Lord of Hatred, którego premiera zaplanowana jest na 28 kwietnia bieżącego roku, wprowadzi duże zmiany w systemie umiejętności i pokazuje, że twórcy wolą większe, solidne rozszerzenia niż mniejsze, ale częstsze DLC.

Zmiana tempa wymaga jednak precyzyjnego wdrożenia: gracze nie akceptują bylejakości, a marka Diablo musi określić balans między tradycyjną, mroczną tożsamością a wymogami współczesnego rynku gier-usług. Nadchodzące miesiące, w tym BlizzCon 2026 pokażą, czy deklaracje zostaną przełożone na realistyczne plany produkcyjne i harmonogramy.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!