Goku i Vegeta trafili na granicę swoich możliwości. Tej klasy wojowników mogą nigdy nie przewyższyć

Radosław Krajewski
2026/07/12 18:00
0
0

Są tylko dwie klasy wojowników z Dragon Ball, którą bohaterowie nigdy nie pokonali.

Goku i Vegeta przez dekady udowadniali, że praktycznie każdą granicę można przekroczyć. Wydarzenia z Dragon Ball Super sugeruje jednak, że Saiyanie dotarli do poziomu, na którym kolejne postępy mogą okazać się znacznie trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Dragon Ball
Dragon Ball

Dragon Ball – tych wojowników Goku i Vegeta nigdy nie pokonali

Jednym z najważniejszych motywów całej serii Dragon Ball pozostaje nieustanne przełamywanie własnych ograniczeń. Goku rozpoczynał jako niezwykle silny chłopiec inspirowany legendarnym Małpim Królem z Wędrówki na Zachód, a z czasem stał się wojownikiem zdolnym mierzyć się z bogami, czarodziejami pochłaniającymi planety oraz istotami z innych wszechświatów.

Podobną drogę przeszedł Vegeta, który od momentu spotkania z Goku traktował go jako największego rywala. Każda nowa transformacja oraz każdy potężniejszy przeciwnik motywowały księcia Saiyan do dalszego treningu. Pojawienie się Bogów Zniszczenia, Aniołów oraz najwyższych istot rządzących multiwersum zmieniło jednak zasady tej rywalizacji.

Pierwszym wyraźnym sygnałem, że Goku nie będzie w stanie natychmiast pokonać każdego przeciwnika, było jego starcie z Beerusem. Nawet po osiągnięciu formy Super Saiyan God bohater nie zdołał zwyciężyć z Bogiem Zniszczenia Siódmego Wszechświata. Walka pokazała, że w świecie Dragon Ball istnieją poziomy mocy, do których nawet Goku nie może jeszcze swobodnie sięgnąć.

Zarówno Goku, jak i Vegeta mogą obecnie rywalizować z częścią Bogów Zniszczenia pochodzących z innych wszechświatów. Beerus nadal pozostaje jednak wyjątkowo wysoko zawieszoną poprzeczką. Jeszcze trudniejszym celem są Aniołowie, między innymi Whis, którzy posiadają niemal perfekcyjną kontrolę nad Ultra Instinct.

Goku dopiero uczy się w pełni wykorzystywać tę technikę. Whis funkcjonuje natomiast w takim stanie bez przerwy, dzięki czemu różnica w szybkości reakcji, kontroli ciała oraz surowej sile wciąż pozostaje ogromna. Obecnie trudno wskazać sposób, dzięki któremu Goku lub Vegeta mogliby rzeczywiście przewyższyć Aniołów.

GramTV przedstawia:

Jeszcze wyżej znajduje się Wielki Zeno, najwyższy władca multiwersum. Jego możliwości znacząco wykraczają poza skalę standardowych pojedynków. Zeno potrafił bez wysiłku wymazać z istnienia Zamasu, mimo że przeciwnik ten stał się jednym z najpotężniejszych zagrożeń przedstawionych w Dragon Ball Super.

Osiągnięcie podobnego poziomu mocy mogłoby jednak zaszkodzić samej historii. Gdyby Goku i Vegeta stali się równie potężni jak najwyższe boskie istoty, większość przyszłych przeciwników przestałaby stanowić dla nich realne wyzwanie. Tym samym seria straciłaby jeden ze swoich najważniejszych elementów, czyli emocje związane z walką z pozornie niepokonanym wrogiem.

Wątek Granolaha zasugerował, że naturalnym kierunkiem rozwoju Goku będzie dalsze doskonalenie Ultra Instinct. Bohater mógłby w przyszłości zbliżyć się do poziomu Whisa oraz Merusa, którzy pomagali mu w treningu. Najpierw musiałby jednak wyraźnie przekroczyć poziom Bogów Zniszczenia, czego dotychczas nie udało mu się osiągnąć.

Pełne wejście na drogę Anioła nie pasowałoby również do charakteru Goku. Aniołowie mają zachowywać neutralność podczas najważniejszych konfliktów i skupiać się przede wszystkim na szkoleniu innych wojowników. Goku od zawsze poszukuje natomiast silniejszych przeciwników i chętnie angażuje się w kolejne pojedynki.

Vegeta rozwija z kolei Ultra Ego pod okiem Beerusa. Technika wykorzystuje jego emocje oraz wolę walki, a jej charakter jest bezpośrednio związany z mocą Bogów Zniszczenia. Sam Beerus przyznał nawet, że Vegeta mógłby być odpowiednim kandydatem do objęcia podobnej funkcji.

Taka przyszłość także nie współgra jednak z przemianą księcia Saiyan. Vegeta coraz mocniej identyfikuje się z rolą obrońcy Ziemi, swojej rodziny oraz całego wszechświata. Przyjęcie obowiązków Boga Zniszczenia oznaczałoby wejście na drogę, która mogłaby zaprzeczyć rozwojowi jego osobowości.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!