GOG uderza z darmówkami. Ale po co się rozdrabniać i dawać tylko jedną?
Zamiast tego można rzucić od razu 6 gier. Chociaż część z nich odbierzemy jedynie przez jakiś czas.
GOG
GOG rozdaje 6 gier za darmo
W tym wypadku GOG postawił na zestaw prawdziwych polskich klasyków. To m.in. Robbo oraz jego przeznaczona na amerykański rynek wersja, Adventures of Robbo. W tym wypadku mamy do czynienia ze swoistą legendą rodzimego game devu, która na rynek trafiła jeszcze 1989 roku i stała się jedną z pierwszych pozycji, które szerzej zaistniały w społecznej świadomości. Co ciekawe, Robbo pierwotnie ukazało się na Atari XL/XE, ale już po 2 latach doczekało się także wydania na komputery osobiste. Warto też wspomnieć, że obie wersje produkcji różnią się od siebie m.in. strukturą poziomów oraz muzyką. Za oboma projektami stał Janusz Pelc.
GramTV przedstawia:
Spod jego rąk wyszły także Electro Man oraz Heartlight, które również możemy przez najbliższe dni odebrać na GOG-u całkowicie za darmo. I również te tytuły określić możemy mianem klasyków, które odcisnęły swoje piętno na losach polskiej branży. Ale to nie wszystko, bo w gronie GOG-owych darmówek są jeszcze dwie gry. Jedna z nich to propozycja dla fanów pociągów, a więc MaSzyna – symulator pojazdów szynowych, który pochwalić się może naprawdę oddaną społecznością. Z kolei w przypadku Citadel Remonstered mamy do czynienia z odświeżonym wydaniem strzelanki pierwotnie wydanej jeszcze w czasach Amigi.
Większość wspomnianych powyżej gier odebrać możemy jedynie do 8 maja. Wyjątkiem są tutaj Citadel Remonstered i MaSzyna, które udostępniono bezpłatnie bezterminowo.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Cytadela to tytuł o którym kompletnie zapomniałem. Grało się na Amidze, w końcu to był nasz własny "Doom". Musiała być przynajmniej dobra, bo kołączą mi się teraz z tyłu głowy jakieś pozytywne wspomnienia, a nie jestem przesadnie FPS'owy.