Ghost of Yōtei: Legends nie spełniło oczekiwań? Twórcy potwierdzili dalsze plany

Mikołaj Berlik
2026/05/17 10:00
1
0

To ostatnia duża aktualizacja dodatku.

Sucker Punch potwierdziło, że raid dodany do Ghost of Yotei: Legends był „ostatnią dużą planowaną aktualizacją” dla sieciowego trybu współpracy. Dla części fanów może to oznaczać szybkie wygaszanie wsparcia dla Legends.

Ghost of Yotei: Legends
Ghost of Yotei: Legends

Ghost of Yotei: Legends – Sucker Punch kończy rozwój

Ghost of Yotei: Legends zadebiutowało z dużym rozmachem, oferując kooperacyjne misje inspirowane japońskim folklorem i rozwijając pomysły znane wcześniej z Ghost of Tsushima: Legends. Największym dodatkiem do trybu był raid pozwalający zmierzyć się z Lordem Saito i Smokiem, który pojawił się ponad miesiąc temu. W nowym wpisie na PlayStation Blog twórcy ujawnili, że wspomniany raid był ostatnią dużą zaplanowaną aktualizacją dla Legends. Według Sucker Punch zamyka on historię Yotei Six i stanowi finał przygotowanego wcześniej planu rozwoju trybu.

Aktualizacja „Raid” była naszą ostatnią zaplanowaną dużą aktualizacją dla trybu Legends. Zamyka ona historię „Yotei Six” w tym trybie. Bardzo cieszyło nas to, że gracze się w nią zagrywali, nadal w nią grają i czerpią z tego radość. To było wspaniałe doświadczenie.

Studio zaznaczyło jednak, że było zadowolone z aktywności graczy i odbioru kooperacyjnego modułu. Użycie słowa „planned” sugeruje jednocześnie, że w przyszłości mogą pojawić się jeszcze drobniejsze aktualizacje lub powrót do trybu, jeśli zainteresowanie społeczności okaże się wystarczająco duże.

GramTV przedstawia:

Na ten moment nie wiadomo jednak, czy Ghost of Yotei: Legends będzie nadal otrzymywać regularne poprawki balansu, aktualizacje techniczne czy poprawki błędów. Sucker Punch nie przedstawiło dalszych planów dotyczących wsparcia po premierze ostatniego dużego dodatku.

Ghost of Yotei: Legends pozostaje dostępne wyłącznie na PlayStation 5. DLC wymaga podstawowej wersji Ghost of Yotei.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
17/05/2026 11:43

Będę szczery. Przeszedłem Ghost of Yotei dla historii, ale z owej historii byłem wybijany, bo historia jest strasznie kiepsko napisana. Zawiedziony tym nigdy nie wróciłem i nie dotykałem już Legends. Po prostu nie mam sympatii do tej gry tak jak do poprzedniej. 

Yotei nie pomaga fakt że podpada w ideologiczny trend który widzimy wśród studiów AAA od lat. Wszędzie gender swapy i pisanie kobiet jak mężczyzn. Ktoś mi swego czasu próbował wmówić że przecież w Yotei są elementy fantastyki i po prostu taki jest świat tej gry ale tego argumentu nie łykam. Bo gdyby tak było to by przerobili cały świat. Mielibyśmy żołnierzy, generałów, generalnie dowódców-kobiety. Mielibyśmy społeczeństwo bardziej fantastyczne, dopasowane do ich pomysłów a nie feudalną japonię. Ale tak nie jest. Jeżeli mamy kobiety-wojowników to w rolach gdzie to miało sens. Jak np. kobiety pomagające w obronie zamku co było faktem historycznym. 

Kolejny sposób jak naprawić dziwne wybory w Yotei to fakt że NPC powinni reagować na to że Atsu jest anomalią. Kobieta-wojownik w zbroi samuraja na koniu walcząca dla lordów jako najemnik powinna szokować jak czarny na koniu w Django. Ale nie szokuje. Główne narzekania NPC to to że jest outsiderem. Praktycznie nie potwierdzają faktu że jest anomalią w tym świecie. 

Więc teraz pytanie czy scenarzyści byli po prostu niekompetentni? Bo wg mnie kompletnie skopali world building. Czy jakiś DEI oficer kazał im zamienić Atsu z bratem w scenariuszu? Czy może od początku napisali Atsu jak pisze się mężczyznę. Albo inaczej - mieli przykazane by bohaterką była kobieta ale chcieli zrobić grę o samoraju więc napisali ją jak samuraja. Nie myśląc o konsekwencjach dla świata. 

Moje podejrzenie jest takie że zamienili brata i siostrę miejscami na którymś etapie tworzenia scenariusza i pisali siostrę jak brata. Bo realnie - jeżeli zamienisz ich miejscami to wszystkie problemy ze scenariuszem i ogólnie worldbuilding znikają. Może nigdy się nie dowiemy jak było. 

I najwyraźniej nie tylko ja tak miałem. Z drugiej strony popularność Legends raczej wynika z czego innego. Sony nigdy nie było dobre jeżeli chodzi o tryby sieciowe. Uncharted też miało takowy. Nikt nawet nie pamięta że istniał. Próbowali takowy robić do TLoU. 

Gra sprzedała się dobrze z uwagi na jakość i popularność jedynki. Plus trzeba przyznać że ma dobry gameplay. Ale przynamniej jeżeli chodzi o liczby to te nie kłamią. Spędziłem więcej czasu w Dragons Dogma 2 niż w jedynce. Spędziłem więcej czasu w Kingdoms Come 2 niż w jedynce. Spędziłem znacząco więcej czasu z Ghost of Tsushima niż z Yotei. Praktycznie przeszedłem Legends w Tsushima tylko próbując ten w Yotei. Jeden z powodów dla którego dałem sobie siana to fakt że ciężko było w sensownym czasie znaleźć party.