Gears of War 4 z kanibalami i narkotykami? Tak wyglądał plan ojca serii

Maciej Petryszyn
2026/05/19 08:00
0
0

Pomiędzy trzecią a czwartą odsłoną Gears of War wiele się wydarzyło. Wiele na tyle, że część numer 4 mogła wyglądać zupełnie inaczej.

Wiemy to z samego źródła. Opowiedział o tym w swoim wpisie sam twórca serii, Cliff Bleszinski.

Gears of War 4
Gears of War 4

Gears of War 4 według Bleszinskiego

Mający polskie korzenie deweloper brał udział w powstaniu pierwszych trzech części Gears of War. Niemniej w 2012 roku opuścił on Epic Games, a sam cykl trafił pod skrzydła The Coalition. Kanadyjska ekipa tworzy go zresztą po dziś dzień. Okazuje się jednak, że pierwotny pomysł samego Bleszinskiego na Gears of War 4 różnił się od tego, co zostało wydane później. Jak się okazuje, 51-latek chciał, by jeszcze pod koniec Gears of War 3 Lambenci zostali zniszczeni, zaś Szarańcza, a raczej to, co jej zostało, zapadła w stan hibernacji. To oznaczało konieczność znalezienia nowego wroga, który nie byłby jednocześnie powtórką z dobrze znanego schematu. Pomysły były różne, ale nie wszystkim w Epic Games odpowiadała koncepcja wprowadzenia ludzkich oponentów.

GramTV przedstawia:

Wszystko z uwagi na fakt, iż wybijanie ludzi stawiałoby bohaterskich dotychczas protagonistów w złym świetle pod kątem moralnym. Sam Bleszinski wierzył jednak, że taka opcja mogłaby się sprawdzić przy odpowiednim jej wdrożeniu i stworzeniu realnego zagrożenia. Proponował on przy tym grupy kanibali inspirowanych Mad Maxem oraz stworzony z pyłu pozostałego po Lambentach narkotyk, który miał być czymś na wzór hybrydy kokainy, fentanylu i krokodyla. Potajemnie z uzależnieniem miał zmagać się nawet JD Fenix, zmagający się z dziedzictwem swojego ojca, Marcusa. Największym zwrotem akcji miał być jednak nagły powrót Szarańczy. Ale zmienionej – przekształconej pod wpływem hibernacji w coś na wzór ostatecznej formy. – Wcześniej przybywali z dołu. Teraz przybywają z góry – miało według pomysłu Bleszinskiego brzmieć hasło promocyjne Gears of War 4.

Jak wiemy, sprawy potoczyły się inaczej, a np. roboty DeeBees jako pomysł powstały już po tym, jak twórca serii opuścił projekt. Przy tym wszystkim Bleszinski, jako obserwator z boku, stwierdził, iż nie może się doczekać nadchodzącego pokazu, w którym w całej okazałości zobaczymy nadchodzące Gears of War: E-Day.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!