Fani Władcy Pierścieni czekają na to już zbyt długo. Przyszłość jednak nie napawa optymizmem

Radosław Krajewski
2026/02/06 14:00
0
0

Minęło wiele lat od ostatniej udanej gry z Władcy Pierścieni.

Książki J.R.R. Tolkiena, filmowe trylogie oraz rozbudowana mitologia stworzyły jeden z najważniejszych światów w historii popkultury. Przez lata również branża gier potrafiła doskonale wykorzystać ten potencjał, dostarczając produkcje, które do dziś wspominane są z ogromnym sentymentem. Problem w tym, że od dłuższego czasu brakuje tytułu, który naprawdę oddałby potęgę i klimat Władcy Pierścieni.

Śródziemie: Cień Wojny
Śródziemie: Cień Wojny

Władca Pierścieni – kiedy otrzymamy kolejną dobrą grę osadzoną w Śródziemiu?

Na początku lat dwutysięcznych marka przeżywała prawdziwy złoty okres w świecie gier. Produkcje oparte na filmach zachwycały filmową akcją, systemami rozwoju postaci i widowiskowymi bitwami. Gracze mogli brać udział w starciach na ogromną skalę, przemierzać znane lokacje i poczuć, jakby naprawdę znaleźli się w Śródziemiu. Co ważne, wiele z tych tytułów wyróżniało się dopracowaniem i szacunkiem wobec materiału źródłowego.

Również bardziej eksperymentalne projekty potrafiły osiągać sukces. Kooperacyjne RPG Władca Pierścieni: Wojna na Północy zdobyło uznanie fanów, a sieciowa gra MMO The Lord of the Rings Online uruchomiona w 2007 roku wciąż utrzymuje aktywną społeczność. W tamtym czasie było wyraźnie widać, że twórcy rozumieją świat Tolkiena i chcą oddać jego klimat w interaktywny sposób.

Ten pozytywny trend został podtrzymany przez produkcje studia Monolith. Dwie odsłony serii osadzonej w Mordorze, czyli Śródziemie: Cień Mordoru oraz Śródziemie: Cień Wojny, wprowadziły System Nemesis, jedną z najbardziej innowacyjnych mechanik ostatnich lat. Jednak mimo upływu czasu to właśnie druga część pozostaje ostatnią naprawdę wielką grą osadzoną świecie Tolkiena. Od tamtej pory żadna produkcja nie zdołała dorównać jej jakości.

GramTV przedstawia:

Ostatnie lata nie były łaskawe dla marki. Kolejne premiery spotykały się z chłodnym przyjęciem, a najbardziej krytykowane The Lord of the Rings: Gollum stało się symbolem kłopotów całej serii w świecie gier. Fani wskazywali na problemy techniczne, nietrafione pomysły i brak zrozumienia oczekiwań fanów. Następne projekty, jak The Lord of the Rings: Return to Moria i Tales of the Shire: gra ze świata Władcy Pierścieni choć były nieco lepsze, również nie potrafiły wzbudzić większego entuzjazmu.

Na tle tych rozczarowań szczególnie wyraźnie widać kontrast z innymi wielkimi markami. Uniwersum Gwiezdnych wojen w ostatnich latach doczekało się kilku bardzo udanych gier, żeby tylko wspomnieć o serii Star Wars Jedi, czy Star Wars: Squadrons, które pokazały, że przy odpowiednim podejściu nawet ogromne franczyzy mogą ponownie zachwycić fanów. Tymczasem Śródziemie wydaje się stać w miejscu, a część fanów przestała wierzyć, że zobaczy jeszcze produkcję na miarę dawnych hitów.

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest trudność w pracy z licencją. Bogata historia i szczegółowe lore sprawiają, że twórcy często balansują między wiernością materiałowi źródłowemu a kreatywną swobodą. Bez odwagi i wyraźnej wizji powstają gry poprawne, lecz pozbawione rozmachu. Dodatkowo wydawcy coraz częściej koncentrują się na projektach gwarantujących długoterminowe zyski, co nie zawsze idzie w parze z silną narracją i epicką przygodą.

Śródziemie wciąż ma ogromny potencjał. Fani oczekują nie tylko wiernej adaptacji, ale także ambitnych historii, zapadających w pamięć bohaterów i mechanik, które oddadzą skalę świata Tolkiena. Obecnie rozwijane są tylko dwie gry ze świata Śródziemia, które znajdują się na bardzo wczesnym etapie produkcji. Pierwsze od MMORPG od Amazona, a drugie to trzecioosobowa gra akcji w stylu Hogwarts Legacy. Czas pokaże, czy w ogóle dojdzie do realizacji tych projektów i czy będą w stanie zadowolić wiernych fanów Władcy Pierścieni.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!