Brian De Palma to autor, którego nie trzeba przedstawiać fanom kina. Okazuje się, że po latach nieobecności, chce on wrócić do projektu, który długo pozostawał w zawieszeniu.
Po latach spekulacji i niepewności Brian De Palma może wrócić za kamerę z nowym pełnometrażowym filmem. Legendarny reżyser, autor m.in. Człowiek z blizną, Carrie, Nietykalnych, Mission: Impossible, jest uznawany za jednego z najważniejszych twórców amerykańskiego kina lat 70. i 80. Twórca potwierdził niedawno w rozmowie z Vulture, że planuje jeszcze jeden projekt. Teraz pojawiły się konkretne informacje, które sugerują, że nie były to jedynie deklaracje bez pokrycia.
Brian De Palma
Brian De Palma ma nakręcić jeszcze jeden film
Jak podaje The Film Stage, De Palma ma rozpocząć latem zdjęcia do filmu Sweet Vengeance w Portugalii. Jeśli produkcja przebiegnie zgodnie z planem, premiery można spodziewać się w 2027 roku. Projekt był zapowiadany już w 2018 roku, jednak przez lata pozostawał w zawieszeniu – głównie z powodu problemów zdrowotnych reżysera oraz trudności z ubezpieczeniem planu filmowego. Dla wielu obserwatorów był to sygnał, że twórca może definitywnie zakończyć karierę.
Sweet Vengeance ma być inspirowane dwiema prawdziwymi historiami morderstw oraz estetyką true crime. De Palma zapowiadał wcześniej, że interesuje go sposób, w jaki współczesna telewizja opowiada o zbrodniach, i że chce wykorzystać te narracyjne schematy we własnym filmie. Według wstępnych informacji produkcja ma zawierać co najmniej dwie rozbudowane, wizualnie charakterystyczne sekwencje, które mają nawiązywać do najbardziej rozpoznawalnego stylu reżysera.
GramTV przedstawia:
De Palma skończy w tym roku 85 lat. Jego ostatni film, Domino z 2019 roku, spotkał się z chłodnym przyjęciem krytyków i widzów, co dodatkowo podsycało wątpliwości co do dalszej aktywności twórcy. Mimo to jego wpływ na kino pozostaje niepodważalny – od Carrie i Człowieka z blizną, przez Nietykalnych, Życie Carlita i Mission: Impossible, po kultową Eksplozję, uznawaną przez wielu za jego artystyczny szczyt.
Jeśli Sweet Vengeance rzeczywiście dojdzie do skutku, może okazać się nie tylko kolejnym filmem w dorobku reżysera, ale także symbolicznym powrotem jednego z ostatnich wielkich autorów Nowego Hollywood. Fani kina czekali na ten moment od dawna.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!