Fani jeszcze sobie poczekają. Nowa gra ojca BioShocka daleko od premiery

Maciej Petryszyn
2026/05/24 20:00
0
0

Fani BioShocka nie mają łatwego życia. Czwartej odsłony jak nie było, tak nie ma.

Jakby tego było mało, także nowa produkcja reżysera oryginalnego BioShocka, Judas, to melodia przyszłości. Jak się okazuje, bardzo odległej.

Judas
Judas

Na Judasa poczekamy jeszcze kilka lat

Tak wynika z prezentacji, którą dla swoich inwestorów przygotowało Take-Two Interactive. Prezentacji, w ramach której zaprezentowano harmonogram obejmujący okres aż do roku fiskalnego 2029. Samo T2 określiło go jako najsilniejszy plan wydawniczy w historii firmy, co samo w sobie zdecydowanie pobudza wyobraźnię. Szczególnie, że we wspomnianym czasie na rynek mają trafić aż 22 tytuły, których wydawcą byłby właśnie gigant z Nowego Jorku.

GramTV przedstawia:

Jak podał prezes firmy, Karl Slatoff, w gronie tym znalazły się m.in. 3 nowe, duże marki. Jedna z nich pozostaje nieznana, podczas gdy dwie pozostałe to Project Ethos oraz właśnie Judas. Obecność tej ostatniej pozycji wskazuje, iż raczej nie mamy co spodziewać się nowej produkcji Kena Levine’a ani w tym roku, ani prawdopodobnie również w przyszłym. Bardziej realny wydaje się rok 2028, chociaż w skrajne pesymistycznym scenariuszu może chodzić o 2029 rok. W praktyce oznacza to, że duchowy następca BioShocka trafi w nasze ręce dopiero za okres 2-3 lat.

O Judas po raz pierwszy usłyszeliśmy w 2022 roku. Sama gra od początku wzbudza spore zainteresowanie oczywistymi powiązaniami z BioShockiem. Głównym elementem wspólnym jest tutaj wspomniany Levine – twórca zarówno System Shock 2, jak i wszystkich trzech dotychczasowych odsłon BS. Dodatkowo tytuł, który tworzy studio Ghost Story Games, również samą swoją stylistyką oraz prezentowanymi fragmentami rozgrywki mocno przywodzi na myśl wspomniany legendarny cykl.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!