Fani go pokochali, ale Marvel odebrał mu głębię. To najsłabsze wcielenie kultowego antagonisty?

Jakub Piwoński
2026/01/17 08:00
1
0

Był jedną z ciekawszych postaci filmowego MCU. Jak wypada w porównaniu do wersji komiksowej?

Jak zwraca uwagę serwis ComicBook.com, Thanos – jeden z najbardziej elektryzujących przeciwników w historii Kinowego Uniwersum Marvela – w XXI wieku paradoksalnie stał się… najmniej interesującą wersją samego siebie. Choć plotki sugerują, że złoczyńca, w którego wcielił się Josh Brolin, może jeszcze powrócić do MCU, warto pamiętać, że filmowe wcielenie tej postaci nie oddaje w pełni jej komiksowego potencjału.

Thanos
Thanos

Thanos w komiksach był ciekawszy niż w filmach?

Marvel ma wielu wyrazistych antagonistów, ale to właśnie Thanos na lata zdominował wyobraźnię fanów. MCU uczyniło go centralnym zagrożeniem pierwszej dekady uniwersum, kulminując w Avengers: Wojnie bez granic i Końcu gry. Filmowa wizja przedstawiała go w sposób niejednoznaczny, jako potwora z misją, co zapewniło mu ogromną popularność. Problem w tym, że była to jedynie uproszczona wersja bohatera znanego z kart komiksów.

GramTV przedstawia:

W oryginalnych historiach Jima Starlina Thanos był ucieleśnieniem nihilizmu – postacią zakochaną w śmierci, targaną wewnętrznymi sprzecznościami i zdolną do realnej ewolucji. Komiksy Rękawica Nieskończoności czy Wojna Nieskończoności pokazywały go jako kogoś więcej niż wszechmocnego tyrana: istotę świadomie sabotującą własne ambicje i zmagającą się z niskim poczuciem własnej wartości. Z czasem Thanos potrafił się zmieniać, dojrzewać, a nawet balansować na granicy antybohatera.

Tymczasem w XXI wieku Marvel – zarówno w filmach, jak i w wielu komiksach – zamknął go w jednej roli: ostatecznego złoczyńcy. Jak podkreśla ComicBook.com, ta stagnacja sprawiła, że Thanos stracił to, co czyniło go fascynującym. Nie przeszkodziło to jednak w tym, by fani filmów MCU uznawali go za jednego z ciekawszych złoczyńców tego świata. Jeśli faktycznie ma powrócić do MCU, być może to idealny moment, by sięgnąć głębiej do komiksowych korzeni i pokazać wersję tytana, która była naprawdę wyjątkowa.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:05

Bo te filmy są robione dla hamburgerów. Poczytajcie sobie jak sprowadzali japońskie filmy animowane do USA. Cięcia, uproszczenia, wywalanie kontekstu i psychologii, bo przeciętny "hamerykanin" jest zbyt głupi by cokolwiek z tego zrozumieć. 

Dlatego robią jednowymiarowe postacie w MCU. A co gorsza i tak im najlepiej wyszedł ze wszystkich.