Fabuła Guild Wars 3 z nowymi szczegółami. Gracze poznają złotą erę Orr i zakon Vaelwardenów

ArenaNet ujawniło nowe szczegóły na temat fabuły nadchodzącego MMORPG Guild Wars 3.

Studio ArenaNet opublikowało nowe informacje dotyczące fabuły Guild Wars 3, przedstawiając frakcję Vaelwardenów do której dołączą gracze. Twórcy ujawnili również kolejne szczegóły na temat okresu Złotej Ery Orr, czyli dotąd niepokazanego rozdziału historii Tyrii.

Guild Wars 3
Guild Wars 3

Poznaliśmy szczegóły fabuły Guild Wars 3

W najnowszym wpisie na blogu deweloperskim główny scenarzysta gry, Aaron Linde, opisał Orriańską Złotą Erę. Jest to okres rozgrywający się na długo przed wydarzeniami z Guild Wars 2, kiedy kraina Orr była tętniącym życiem magicznym państwem, a nie zniszczonym lądem znanym graczom z drugiej części serii. Akcja Guild Wars 3 będzie osadzona w czasach, gdy Starsi Smoczy Władcy pozostawali jeszcze uśpieni. Dzięki temu magia mogła swobodnie rozprzestrzeniać się po całej Tyrii, nie będąc pochłanianą przez smoki. Taki stan rzeczy pozwolił na rozwój niezwykle bogatego świata magii, z którego wyłoniły się Vael, czyli wyjątkowe magiczne duchy stanowiące fundament ekosystemu Orr.

Aby chronić te istoty, powstał zakon Vaelwardenów. ArenaNet wyjaśnia, że byli oni pierwszymi śmiertelnikami w Tyrii, którzy uzyskali dostęp do magii po tym, jak boginie Melandru i Dwayna obdarzyły ich zdolnością tworzenia oraz udoskonalania sygnetów. Sygnety to magiczne klejnoty zawierające utrwalone formy mocy. Z czasem stały się one jedną z najważniejszych sił kształtujących świat Tyrii. Gdy kolejne grupy nauczyły się je wytwarzać, magia przestała być jedynie tajemniczą energią i stała się cennym zasobem, którym można było handlować, sprzedawać i wykorzystywać na szeroką skalę.

Rozwój cywilizacji doprowadził jednak do narastającego konfliktu pomiędzy Vaelwardenami, a innymi frakcjami. Podczas gdy zakon koncentrował się na ochronie magicznego ekosystemu Orr, pozostali mieszkańcy Tyrii zaczęli postrzegać region przede wszystkim jako źródło cennych zasobów, które można eksploatować w celu przyspieszenia rozwoju świata. Jedną z takich organizacji są Mavenwrights, czyli gildia przemysłowców przekonana, że magiczne bogactwa Orr powinny zostać wykorzystane do dalszego rozwoju Tyrii. Poglądy tej frakcji stoją w całkowitej sprzeczności z filozofią Vaelwardenów, którzy uważają, że zarówno Vael, jak i otaczające je środowisko wymagają ochrony, a nie eksploatacji.

GramTV przedstawia:

ArenaNet zdradziło również, że w momencie rozpoczęcia wydarzeń przedstawionych w Guild Wars 3, Vaelwardenowie nie będą już potężnym zakonem. Organizacja została zepchnięta na margines społeczeństwa, a wielu mieszkańców Tyrii uważa ją za relikt przeszłości, niezdolny zaakceptować zachodzących zmian. To właśnie w takich okolicznościach gracze rozpoczną swoją przygodę. Ich zadaniem będzie odbudowa i obrona podupadłej frakcji, która utraciła większość dawnych wpływów. Zamiast dołączać do potężnej organizacji u szczytu jej potęgi, gracze będą świadkami jej stopniowego upadku, jednocześnie próbując zdecydować o przyszłości Orr i zamieszkujących je magicznych istot.

Nowe informacje rzucają także zupełnie inne światło na jedną z najważniejszych krain w historii serii. W Guild Wars 2 gracze poznali Orr jako zniszczoną krainę po przebudzeniu smoka Zhaitana. Tymczasem Guild Wars 3 pozwoli zobaczyć ten region w okresie jego największego rozkwitu, na długo przed katastrofą, która doprowadziła do jego upadku.

Dla przypomnienia polecamy zwiastun zapowiadający Guild Wars 3:

Komentarze
5
dariuszp
Gramowicz
24/07/2026 15:11
Silverburg napisał:

Uważam, że nie jest to niezbędne, ale zgadzam się z Tobą, że jest to coś, co byłoby fajne. Szczególnie, że ja już nie potrzebuję wyścigu szczurów w formie rajdów i niekończącego się wymieniania sprzętu.

dariuszp napisał:

Nie no, nie mówiłem że coś jest nie tak z GW2. Po prostu mnie gra znudziła. To nadal nie jest ten design który chce od MMO ale z drugiej strony jedyne MMO z którym spędziłem więcej czasu to EVE i Ultima. 

Nadal będę uparcie utrzymywał że żeby jakieś nowe MMO przeżyło, to musi być sandbox z themeparkiem zbudowanym na nim. Tak by po ukończeniu contentu gracze mieli żywy świat do zabawy.

Nawet nie chodzi o wyścig szczurów. Problem jest taki że masz tylko wyścig szczurów. Themepark design ma wiele znacznych problemów. 

Np. jeżeli gra obumiera, to wszyscy gracze którzy nie odpuścili są w ostatniej lokacji z najwyższym levelem bo masz levele i nie masz powodu by iść gdzie indziej. Więc gra jest po prostu pusta. Niby masz MMO, niby możesz mieć tysiące zalogowanych graczy a przejdziesz całą "fabułę" i żywej duszy nie zobaczysz. 

Jak wbijesz max level to w zasadzie logujesz się raz w tygodniu by z ekipą przejść ten sam rotujący się rajd co zawsze.  To nie jest gra. To praca. Kto normalny uważa że to fajne? Raz w tygodniu przejść jedną misję którą przechodziłeś wcześniej 20 razy.

Też na ogół jest jeden set pod pvp, jeden pod pve, wszyscy latają ubrani tak samo chyba że mają płatne skórki.

I wszyscy mają meta buildy bo różnorodność aktywnośći jest tak nikła że tylko jeden build działa. 

Jak pomyślisz - równie dobrze możesz zrobić MMO gdzie nie ma tego wszystkiego bo to strata czasu tylko wpadasz raz na tydzień na rajd. I tyle. Brzmi kiepsko jak na grę? No właśnie tak wyglądają MMO jak przejdziesz fabułę. A niby masz grać przez lata.

Silverburg
Gramowicz
24/07/2026 11:55
dariuszp napisał:

Nie no, nie mówiłem że coś jest nie tak z GW2. Po prostu mnie gra znudziła. To nadal nie jest ten design który chce od MMO ale z drugiej strony jedyne MMO z którym spędziłem więcej czasu to EVE i Ultima. 

Nadal będę uparcie utrzymywał że żeby jakieś nowe MMO przeżyło, to musi być sandbox z themeparkiem zbudowanym na nim. Tak by po ukończeniu contentu gracze mieli żywy świat do zabawy.

Uważam, że nie jest to niezbędne, ale zgadzam się z Tobą, że jest to coś, co byłoby fajne. Szczególnie, że ja już nie potrzebuję wyścigu szczurów w formie rajdów i niekończącego się wymieniania sprzętu.

dariuszp
Gramowicz
24/07/2026 11:31
Silverburg napisał:

Gw2 nie zginęło, wręcz jest bardzo popularne. Aczkolwiek sam czekam na info dotyczące rozgrywki oraz nowego Hall of Monuments na przejście z GW2 do Gw3.

dariuszp napisał:

Ja czekam na wieści co do tego jak ta gra będzie skonstruowana. Mam nadzieje że dostaniemy prawdziwe MMO a nie kolejny themepark który zginie po miesiącu. Trzymam kciuki bo w GW2 sporo grałem .

Nie no, nie mówiłem że coś jest nie tak z GW2. Po prostu mnie gra znudziła. To nadal nie jest ten design który chce od MMO ale z drugiej strony jedyne MMO z którym spędziłem więcej czasu to EVE i Ultima. 

Nadal będę uparcie utrzymywał że żeby jakieś nowe MMO przeżyło, to musi być sandbox z themeparkiem zbudowanym na nim. Tak by po ukończeniu contentu gracze mieli żywy świat do zabawy.




Trwa Wczytywanie